7°C Pochmurno z przejaśnieniami

Kładka na Okęciu - utrudnianie życia mieszkańcom .

Kiedy: 0000-00-00 , godzina: 00:00

inwestycje, Kładka Okęciu utrudnianie życia mieszkańcom - zdjęcie, fotografia
  • pseudo barierka
    pseudo barierka
  • trochę piasku
    trochę piasku
  • Fotka nr 2 z 10
  • Fotka nr 3 z 10
  • Fotka nr 4 z 10
    +5

Kładka na Okęciu przez tory kolejowe na wysokości Sąchockiej i Parku Marka Kotańskiego była opisywane przeze mnie kilkukrotnie. Zwracałem uwagę na to, że trochę deski są popróchniałe i okucia odczepione od nich . Według mojej może zbyt płytkiej ale praktycznej wiedzy wystarczyło w porę wymienić parę desek , dokręcić porządnie śrubami , zeskrobać rdzę i przemalować . Niestety decydenci uznali że będzie to dobry temat do wykazania się swoją elokwencją i politycznym myśleniem . Myślenie takie spowodowało jak zwykle tylko kłopoty dla mieszkańców a rozwiązanie problemu utknęło w ciemnych i przepastnych szufladach kilku urzędów . Stworzono jakieś porozumienie w którym podzielono etapy problemu na kilka części i pierwsza nastąpiła około miesiąc temu, jak po partacku zamknięto wejście na kładkę. Będący w potrzebie ludzie od razu poradzili sobie z takim zabezpieczeniem i radzili sobie jak mogli . Parę dni temu przyspawano przęsła do barierek i droga dla mniej sprawnych fizycznie została definitywnie zamknięta. Mimo tego podejrzewam że są tacy co nawet i z takim zabezpieczeniem dają sobie radę . Nawet widać piasek sobie na zlodowaciały śnieg posypali. Ci co nie mają predyspozycji do skakania udeptali już trasę przez tory i jako od strony Rakowca jest stromo to dorobiono sobie prowizoryczną barierkę . Czy o takie wychowanie fizyczne chodziło burmistrzom Ochoty i Włoch? Czy konieczne było zamknięcie kładki ? Czy nie wystarczyło wysłać kilku ludzi do doraźnego remontu w lecie (jak był czas) a z przepychankami polityczno- urzędnicze prowadzić w zaciszu swoich klimatyzowanych gabinetów i nie brać sobie zakładników- czyli mieszkańców w potrzebie. Robiąc zdjęcia jeden z przechodzących mieszkańców podczas rozmowy stwierdził że może nie opłaca się remontować i może zburzyć ją i nic w zamian . Zdziwiłem się bardzo i wytłumaczyłem mu że już parę lat temu podobną kładkę zburzono na wysokości Kombinatu Instalacji Sanitarnej na ulicy Instalatorów i mimo rozbudowy Włodarzewskiej nikomu nie przychodzi do głowy odbudować . Ludzie od lat chodzą torami przy ulicy Maszynowej i dalej pewnie tak będzie. Tutaj też zlikwidować ? To wreszcie w tej „wspaniałej” demokracji rozwijamy się czy zwijamy? Za tego biednego i siermiężnego systemu mogło się wybudować i remontować takie kładki (ta obok KIS-u nawet w polu) a teraz co?- bogactwo jest tylko teoretyczne?

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl