16°C lekki deszcz

Załatwienie sprawy- dla świętego spokoju?

W zeszłym roku parokrotnie pisałem na temat kładki znajdującej się pomiędzy Parkiem Kotańskiego i ulicą Sąchocką . Sprawą zajął się też Telewizyjny Kurier Warszawski z TVP Warszawa . Padło wiele zapewnień ze strony Dyrekcji PKP oraz Burmistrzów Ochoty i Włoch . Tak „wielka” inwestycja została podzielona (chyba polubownie) na kilka etapów . Jako, że w papierach okazało się, że nikt nie jest odpowiedzialny za takową budowlę wstępnie uradzono iż PKP zabezpieczy kładkę… …starym wypróbowanym sposobem - dokonano uroczystego zamknięcia jej za pomocą(dwa razy po) czterech gwintowanych prętów i szesnastu nakrętek. Wytrzaśnięto jeszcze dwa przęsła przerdzewiałego płotu i PKP uznało, że zrobiło wszystko co było w ich mocy. Inwestycja ta zapewne zrujnowała ich budżet i teraz łatają swoje braki. Co by nie było, ze swojej części wywiązali się w stu procentach . Szkoda, że mieszkańcy nie uszanowali tak solidnej inwestycji i pewnie jakiś pijany Henio z Józkiem dali kopa i po stronie Włoch połamali przęsło ,a po stronie Rakowca powalono na ziemię, robiąc wycieraczkę do butów przed i po wejściu na kładkę . Teraz czekamy cierpliwie na radę „mędrców „ którzy gremialnie określi czy warto jeszcze oskrobać rdzę i pomalować ,czy lepiej zburzyć i liczyć, że obywatele- „społecznicy” w budżecie partycypacyjnym zgłoszą swoją potrzebę . Po co wydawać swoje pieniądze –jak można podjudzić kilkoro aktywnych obywateli i sprawa może sama się rozwiążę , a do tej pory kto chce niech sam sobie radzi jak potrafi. Pisząc w zeszłym roku o kładce, nie miałem na myśli zamykanie jej, tylko w porę wymianę paru desek i przymocowanie ich na śruby których trochę brakowało . Niestety nasi urzędnicy okazali się tak zwanymi „betonami”(przecież oni myślą tylko o swoim dobru)i poszli na łatwiznę zamykając ją i odbierając ludziom drogę przemieszczania się . No cóż , większość zapomniała do czego służą nogi i nie liczą się z tymi, którzy muszą takim sposobem się poruszać . Najprościej zakazać ,zabronić i nakazać a może coś bardziej ambitnego? Czy nie można było ,szybciej dogadać się (zrobić kolejną uroczystą sesję -ogrzać się politycznie przy tym problemie) jeszcze jesienią dospawać parę ceowników, wymienić parę desek i je uczciwie przymocować oraz nie zamykać na bliżej nie określony czas ? Nie- społeczeństwo musi odczuć, że wszyscy gorliwie pracują i od wielu ludzi „dobrej woli” zależy ich przyszłość . Gratuluję pomysłowości.

Miejsce zdarzenia mapa Warszawa Ochota


Ostatnie video - filmy na iOchota.pl





inwestycje, Rakowiec - więcej informacji