Walczący o zakaz handlu ulicznego, mając miejsce na stronie północnej bazaru Banacha Tomasz K. po skasowaniu tego targowiska wyśmiewał się z kupców przechodzących na targowisko zastępcze. Teraz, wbrew prawu, nie płacąc za miejsce handlowe rozstawia stragan pod nosem kupcom płacącym cały rok za stanowiska.