Reklama
  • jerzykowaliszyn2021-06-02 08:46:44

    Park M.Kotańskiego. Wiosna. Zapach kwitnących roślin, świergot ptaków. Miejsce niezwykle urokliwe, a dla mnie szczególnie. W końcu miałem jakiś tam wkład (i to chyba nie najmniejszy) w powstanie tego kompleksu. Prawie 21 lat temu, w czerwcu 2000 złożyłem wniosek o zagospodarowanie owego terenu pod funkcje rekreacyjno - sportowe. A potem aktywnie uczestniczyłem, z ramienia zarządu ówczesnej Gminy Warszawa Włochy, w tworzeniu tego centrum rekreacji.&nbsp; Idę jedną z alejek i napawam się wiosną w rozkwicie. Zieleń bije po oczach. No, właśnie! -&nbsp; Bije, ale nie tylko w przenośni, bije również dosłownie! Nie to, żebym był jakimś estetycznym ortodoksem, ale zwieszające się nad alejką gałęzie na wysokości oczu, twarzy - to raczej nie jest fajna sprawa. Ogólnie, roślinność w parku jest nieco zaniedbana. Musimy się zdecydować, czy chcemy mieć park, czy las. A może&nbsp; realizujemy wariant rosyjski, bo w języku rosyjskim oprócz pojęć park i las funkcjonuje również określenie "<i>lesopark</i>"? Nie wierzę, żeby urząd dzielnicy Włochy nie miał podpisanej (podpisanych) umowy na utrzymanie zieleni w parkach. Tylko te umowy należy egzekwować, w końcu firmy pobierają wynagrodzenie z naszych podatków,&nbsp; Jak to się fachowo mówi "prześwietlenie" drzewostanu,&nbsp; przycięcie spróchniałych gałęzi, przystrzyżenie krzewów to chyba nie jest wielka filozofia? Ostatnio wśród części radnych panuje moda na zbieranie śmieci, sadzenie kwiatów i tym podobne akcje proekologiczne. W związku z tym mam pomysł - skoro radni nie są w stanie za pośrednictwem urzędu doprowadzić do należytego wykonania zadań z zakresu pielęgnacji zieleni przez wyspecjalizowane firmy - niechaj sami włączą się do tego zadania. Kiedyś, w zamierzchłych czasach poprzedniego ustroju, w latach powojennych, modne było hasło "kobiety na traktory". A ja proponuję nowe - "radni do sekatorów"! Same korzyści, - gałęzie się przytnie, zażyje się trochę ruchu, a przede wszystkim, porobi się fotki z akcji, które potem będzie można przez dwa, trzy tygodnie "międlić" w różnych konfiguracjach na facebook`u.&nbsp; Dobrze, przy okazji trochę sobie&nbsp; pożartowałem. Ktoś zapyta, czy nie ma w dzielnicy większych problemów? - Oczywiście, że są, chociażby ogromne opóźnienia w i tak szczątkowych&nbsp; dzielnicowych inwestycjach, chaos we włochowskiej oświacie, sporcie, brak spójnej wizji kierunków rozwoju dzielnicy. Zwisające gałęzie to, oczywiście, w tej skali drobiazg, ale jak to się mówi, życie składa się z drobiazgów.<br> <br><br>



Reklama
Reklama