Własność Miasto Stołeczne Warszawa i niszczeje jak wszystko, co jest własnością miasta czy dzielnicy. Wygląda na to, że właściciel jest tylko zainteresowanym wtedy, kiedy tylko trzeba zebrać obfite czynsze, ale, żeby zadbać o swój wizerunek to już nie łaska. Natomiast wynajmujący skoro dość poważne kwoty wydają na swoja działalność to trudno, aby mieli i inwestować w to, co w każdej chwili mogą stracić bez żadnego odszkodowania. ·Teraz to bardzo brzydko wygląda jak poważny ( nie tylko z nazwy) sklep Delikatesy musi się wstydzić swojego wyglądu gdzie trawniki wyglądają jak na jakieś budowie w latach 70 tych zeszłego wieku. ·Skorodowane ogrodzenia trawnika grozi wypadkiem dla ludzi i czworonogów. Dwa lata temu (lub trzy) była zaraz obok rewitalizacja podwórka, ale nie starczyło widać środków, aby ogarnąć i ten budynek, chociaż od frontu. Wcześniej pojawił się bohomaz (przepraszam nie znam się na sztuce a zwłaszcza teraz jak Jaś kapela wyznacza kierunki w sztuce). To nawet jak to jest cudo artystyczne to i tak już powoli koszmarnie zaczyna wyglądać jak farba zaczyna odłazić. Warto by było się poważniej zając takim dobrostanem gdyż to jest wizytówka miasta a nie tylko Łazienki Królewskie. ·Wydajemy na jakieś paskudne Muzeum Sztuki Nowoczesnej a tutaj marne parę groszy oszczędzamy na socrealistyczny pawilon handlowy? Wstydzilibyście się jaśnie nam panujący włodarze Warszawy i dzielnicy. Zacznijcie sobie dopisywać w CV i takie dokonania gdzie pod waszym czujnym i zatroskanym okiem takie rudery powstają. Za coś wreszcie powinniście odpowiadać. Nie ważne ile roztrwoniliście pieniędzy na zbytki, ale jaki stan po sobie pozostawiliście?