Kilkukrotnie opisywałem stan techniczny chluby naszej Dzielnicy znajdującej się przed samym wejściu do gmachu Urzędu Dzielnicy Ochota. Po wielu uwagach nareszcie pomogło takie pisanie i aż w 60% udało się je przywrócić do stanu umożliwiającego ich odczytanie. Nic tylko chwalić, ale nie byłbym Pawlonkiem jakbym nie upomniał się o pozostałe 40%. Dlaczego nasz biedny Gabriel Narutowicz cierpi podwójnie? Raz, że jest nieczytelny a drugi raz gdzie jego drzewo Dąb –pomnik tak uroczyście sadzony zniknął bezpowrotnie. Podpułkownik Mieczysław Sokołowski „Grzymała” też nie załapał się na przychylność osoby przeprowadzającej zabiegi konserwacyjne. Reklama Żwirko i Wigura również nie poddali się zabiegom i chyba odlecieli. Maria Grzegorzewska też nie miała szczęścia, aby być bardziej wyeksponowana. Mam nadzieję, że taki nietakt szybko będzie naprawiony.