Reklama

Plac Narutowicza i chwilowe „Pospolite Ruszenie”

22/08/2026 09:03

Wyjechałem sobie, jako już emeryt na dłuższe wakacje, ale jako były pracownik instytucji utrzymującej się przez datki Skarbu Państwa, więc wakacje mogły być takie jak kondycja Państwa.

Mimo tego nie oderwałem się całkowicie od spraw przyziemnych i tyczących się, jakości życia na Ochocie.

Otrzymałem wiadomość od czytelnika abym się zajął sprawą remontu placu Narutowicza a w szczególności brakiem działania na tym placu.
Odpowiedziałem czytelnikowi, że już ostatnio jak pisałem to wykonawca zrobił sobie bogaty plan na ukończenie tak małej inwestycji (chyba tylko po to, aby podnieść koszty jej i udowodnić, że było dużo pracy) opiewający dopiero na koniec stycznia przyszłego roku.

Zdziwiony byłem i tego nie ukrywałem zwłaszcza, że zaczęto prace w NIEDZIELĘ 12 Kwietnia z przytupem tylko po to, aby zaraz zaniechać a teraz guzdrać się z każdą czynnością chyba po to by mieszkańcy po zakończeniu nie marudzili i cieszyli się, że wreszcie tak "operatywny" wykonawca wreszcie sobie poszedł.

To jest dobra strategia wymęczyć wszystkich dookoła a później każdą fuszerkę przepchnąć, aby tylko zejść z placu.

Tak, więc przed moim wyjazdem sam już widziałem pozory i udawanie, że coś tam się robi przez kilka godzin dziennie przy obsadzie maksymalnie 3 do 5 robotników.

Wróciłem 19 Sierpnia i od razu(20-stego) podjechałem zobaczyć jak się mają prace na okupowanym od Kwietnia Placu.

Jakież było moje zdziwienie, gdy zauważyłem chyba ponad 10 do 15 robotników i parę samochodów oraz maszyn budowlanych.

Od razu rzuciłem się do robienia zdjęć i pech chciał, ze pierwsze zdjęcie wyszło z jednym „Kozakiem, „ który miał chyba dłuższą przerwę na ubijaczce-(myślałem, że będzie na niej jeździł), ale nie on tylko rozkoszował się dalekim widokiem paru kolegów, którym przyszło pracować.

Reszta poza maksymalnie pięcioma raczej nie pałała się do jakiegokolwiek działania.

No cóż wracają czasy widać Edwarda Gierka(czy się stoi czy leży to się należy) i tak to jest jak się zatrudnia obcokrajowców, którzy wolą pobierać zasiłki w Polsce niż gorliwie pracować.

Z początku i robili dobre wrażenie, ale teraz już nauczyli się szanować.

Niestety mamy takie prawo, że cudzych chwalimy i rozpieszczamy a swoimi gardzimy.

Przybysze ze wschodu potrafią się dostosować i im zawsze będzie dobrze gdyż popracuje trochę pomarudzi i później i idzie na dużo wyższe zasiłki niż nasi rodowici nieboracy do tego ubezpieczenie ma chyba lepsze od naszego, bo w kolejkach jakoś szybciej są załatwiani.

No cóż zabory, Hitler i Stalin nie nauczyli nas i teraz możemy sobie mówić, że Polak i przed i po szkodzie głupi.

Wracając do Placu Narutowicza to jak byłem to raczej ujrzałem pozorowany szum na budowie i to bez większych efektów..

Dzisiaj 21 Sierpnia przejeżdżałem znowu obok placu i z pozycji ulicy trochę mniej widziałem i raczej było mniej pracowników a od wczoraj praktycznie nie widziałem dużych zmian.

No cóż zaplanowane na koniec stycznia to przecież można skończyć w kwietniu i może najlepiej w NIEDZIELĘ.

A co –nie stać nas?

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/08/2026 09:05
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo iOchota.pl




Reklama