Wolałbym dziękować Dyrekcji ZGN za rychłą naprawę kawałka chodnika, który od ponad roku był w opłakanym stanie i można było na nim się przekonać o sile i skuteczności grawitacji. Pisaliśmy o nim w Informatorze kilkukrotnie raz kolega Grzegorz Zadworny i ze 3 razy ja, ale to było wołanie na puszczy. Gdyby może artykuły przedostawały się na Fb może skuteczność była by większa a tak wąskie grono czytelników Informatora to żaden potencjał wyborczy, więc z zasady się nie traktuje poważnie. Za to przyroda wzięła sprawy w swoje ręce i nawiało nam bardzo dużo zeschniętych igieł i liści i teren wyrównał się na tyle, że już nie ma za bardzo, na co narzekać. Wystarczy tylko pamiętać, ze tam jest trochę nierówno i nogi podnosić i po kłopocie. Jakby było jeszcze trochę więcej deszczy i większe natężenie ruchu pieszych to i kostki by ubili równo, ale to już tylko w sferach marzeń. Tymczasem czekamy na zmiany na stanowiskach w Urzędzie i co tam drobnostkami będziemy się zajmować?