12 Września 2026 odbył się już 7 Rajd do Pęcic organizowany przez Urząd Dzielnicy Warszawa Ochota we współpracy z harcerzami ze Szczepu 16 Warszawskich Drużyn Harcerzy i Gromad Zuchów. Wydarzenie odbyło się pod honorowym patronatem Środowiska IV Obwodu Armii Krajowej „Ochota” przy wsparciu samorządów Starostwo Pruszkowski, Miasto Pruszków, Miasto Piastów, Gmina Michałowice, Fundacji Dwór Polski w Pęcicach, Zespołu Szkół Samochodowych i Licealnych nr 1 oraz licznych stowarzyszeń, takich jak Scena 96, „Szare Szeregi”, Projekt Raszyn 1809, Aktywnie Bezpiecznie Ciekawie czy Polskater -rolkarzy. Frekwencja jak zwykle dopisała i można było tam dotrzeć przez pieszą wędrówkę wraz z przewodnikiem Panem Maciejem Sotomskim (wielce zasłużonym Varsavianistą), rowerami prowadzonymi przez samego Bartosza Popczyńskiego Przewodniczącego Środowiska Żołnierzy IV Obwodu AK „Ochota”. Za swoje ogromne zaangażowanie w pielęgnowanie pamięci historycznej został w tym roku odznaczony pamiątkowym medalem podczas sierpniowego 60. Rajdu „Po kamienistej drodze. Wspieranego podczas przejazdu-zabezpieczenie przejazdu przez autora tego artykułu oraz Radnego Zawsze z Ochotą Cezarego Król i aktywnego członka Zawsze z Ochotą Paweł Bala. Dzięki zaangażowaniu Policji piesi, rowerzyści, rolkarze oraz Rajd samochodowy oraz kajakowy odbył się bez zakłóceń. Około 70ciu rowerzystów i rowerzystek w różnym wieku i podobnie ilościowo pieszych dotarło równolegle do celu, a tam już czekali uczestnicy rajdu samochodowego. Na polanie obok „Dworu Polskiego” czekało na uczestników wiele atrakcji, poczęstunek i możliwości porozmawiania z naszymi niestrudzonymi kombatantami - płk Bogdan Bartnikowski ps. Mały, Por. Jan Witkowski ps. Jasiek, Strzelec podporucznik Zbigniew Daab ps. Kapiszon, Porucznik Tadeusz Tokarski ps. Cichy. Było wiele ciekawych osobistości, że aż trudno wymieniać wszystkich po kolei–każdy był ważny i będąc tam chciał coś wnieść w pamięć historyczną. Bycie tam i przeżywanie wspólne tego wydążenia wraz z nielicznymi świadkami nobilituje i wyraża największy szacunek dla pamięci i poświęcenia poprzedniego pokolenia. Szybko dziękuję wszystkim, co przybyli i wzięli czynny udział w uroczystości pod Pomnikiem i wytrwali przy ognisku, na które harcerze zapraszali. Sam zrobię samo krytykę gdyż na ognisku niestety nie byłem z powodów, że musiałem zabrać dwoje uczestników, którzy niestety musieli wracać a ja, jako stały bywalec najlepiej trasę znałem, więc też nie mając wiele czasu - ( następnego dnia rano wyjechałem z Warszawy na 2 tygodnie) opuściłem równie ważną uroczystość przy ognisku. Natomiast było mi trochę wstyd, że sporo uczestników nie pofatygowała się nawet pod pomnik, choć by złożyć świeczkę-nie mówiąc o zniczu czy wiązance. Nie rozwijam, co to była za grupa (może w przyszłym roku odważa się), ale znowu dziwię się też, że tak mało naszych Radnych zaszczyciło swoją obecnością tak ważne wydążenie Reklama Przybyli tylko w całości Radni z Zawsze z Ochotą, czyli Dorota Stegienka, Barbara Laszczkowska, i Cezary Król, który jeszcze pomagał w zabezpieczeniu przejazdu rowerowego. Burmistrz Piotr Kransnodębski i przewodnicząca Rady Dzielnicy Sylwia Mróz Radny KO Jan Pluta oraz z PIS Andrzej Kończykowski. A reszta gdzie? Gdzie społeczność Wietnamska, która za czasów, kiedy ich radna była w Zawsze z Ochotą to się integrowała a teraz skoro przenieśli się do KO to już rządzą, ale już nie integrują się? Dość moich wywodów na drażliwe tematy stoi przed Państwem nie lada wyzwanie –chyba jeszcze gorsze – obejrzeć obfitą galerię zdjęć. PS. Co do znikającej frekwencji a w szczególności pod pomnikiem i na ognisku to może (przyszło mi do głowy) poprzez to że OKO wraz z UD w tym samym czasie promował też w Parku Szczęśliwickim ważną (nie wiem dla kogo) imprezę taneczną II edycja zawodów Beat the Battle-Breaking Kids Battle (typowo Polska impreza tylko jakoś dziwnie brzmi-ustawa o języku Polskim).No cóż dla młodzierzy chyba widać lepiej na głowie tańczyć niż siedzieć na jakiś tam patriotycznych i patetycznych uroczystościach . Gratuluję UD , że zorganizował równolegle dwie konkurencyjne ze sobą imprezy. No cóż co się nie zrobi dla swojej propagandy i dobrego pijaru. Na jednym ogniu dwie pieczenie -tylko która bardziej wartościowa ta patetyczna czy taniec na głowie?