W dniu 12 Maja odbyły się pierwsze konsultacje na podwórku przy Skorochód Majewskiego 24, Dickensa 7 i Grójecka 111. Godzina popołudniowa, więc większość mieszkańców mogła po pracy zdążyć, aby wziąć udział we wstępnym projektowaniu podwórka. Urząd Dzielnicy Ochota już ponad 1,5 godziny przed terminem gotów był do tak ważnego dla mieszkańców spotkania, ale niestety okazało się, że mieszkańców z około 260 rodzin zamieszkujących przy tym podwórku raczyło przyjść raptem około 30 do 40 osób. Przykre to, że mało, kogo obchodzi, w jakich warunkach mieszka. Mimo tego główny inicjator –burmistrz Piotr Krasnodębski przybył i przywitał wszystkich uczestników i dziękował dyplomatycznie za tak liczną frekwencję i znalazł czas, aby z częścią mieszkańców osobiście porozmawiać i przyjąć zgłoszenia nietyczące przedmiotu konsultacji. Moderowała to spotkanie była zastępca burmistrza Pani Maria Środoń a studentów Socjologii stosowanej UW i Architektury Krajobrazu SGGW nadzorowała Pani profesor (przepraszam -starość nie radość-zapomniałem nazwiska). Na czterech stolikach powstało sporo propozycji od mieszkańców, ale wszystkie w zasięgu realnych możliwości i sytuacji przechodniego podwórka oraz jego potrzeb. Większość miała skromne wymagania, choć ja w pół żarcie przedstawiłem obecnemu Zastępcy Dyrektora ZGN Pan Tomasz Zakrzewski, że skoro burmistrz hojnie daje pieniądze na porządny remont to można było zechcieć wielopoziomowy parking i wiatę rowerową (nie tak jak padły propozycje, że niezamykaną). · Jestem rowerzystą, ale też martwię się o miejsca dla samochodów, dojazd pod klatkę straży pożarnej, karetki i od czasu do czasu niepełnosprawnego. Jako rowerzysta wywalczyłem stojaki, ale z nich raczej nie korzystam gdyż nie mam zaufania do bezpieczeństwa roweru na przejściowym podwórku i jak stanie wiata bez zamknięcia, więc też nie będę ryzykował dewastacji lub kradzieży roweru. Była też propozycja altany na gabaryty i doświetlenie podwórka, więcej uporządkowanej zieleni i trochę więcej ławek mimo panującego szkodliwemu trendowi strachu przed patologiami, z którymi większość uważa, że nie jest w stanie wygrać. Tak, więc każdy mógł swoją cegiełkę wnieść w poprawę wizerunku naszego podwórka . Teraz tylko możemy poczekać na efekt wstępnej pracy studentów i czekać na drugą turę konsultacji, gdzie będziemy już wybierać między kilkoma propozycjami, jakie nam przedstawią specjaliści z możliwością ewentualnych poprawek. Tak, więc jeszcze trochę czasu upłynie zanim doczekamy się akceptacji i realizacji. Niemniej dobrze, że coś się już dzieje i jest szansa, że może przed kolejnymi wyborami samorządowymi będziemy mieć nadzieję na wyremontowane podwórko. A tymczasem dbajmy o to, co jest-piszę, jako jeden z mieszkańców tego podwórka od 1967 roku.