„Flagę narodową wieszamy tak, aby biały pas znajdował się po lewej stronie (patrząc od strony budynku) lub u góry (poziomo). Flaga nie może dotykać ziemi, być brudna lub zniszczona. Powinna być umieszczona na drzewcu (najlepiej pod kątem 45 stopni) lub maszcie, a nie bezpośrednio przyczepiona do okna czy parapetu.” Dlaczego przypominam tak proste i podstawowe zasady, które obowiązują świadomego patrioty. Otóż widzę i to o zgrozo na budynkach będących w zarządzie urzędników Warszawskich i tak powieszone flagi, ale i też parę lat walczyłem z jednym z zarządców spółdzielni i wspólnoty, który trzymał cały rok (i to przez kilka lat) brudna i wypłowiałą flagę. Teraz od sierpnia zeszłego roku przed 1 Sierpnia zdjął i do dzisiaj w przytwierdzonym maszcie do budynku od strony Pawińskiego i Dickensa już nie zawiesza tylko od wewnątrz podwórka już nową powiesił. Ciężko się przebić z podstawowymi wymaganiami do osób, które z racji swojej pozycji społecznej zawsze musza mieć rację. To tak jak walczyłem ze swoim głównym przełożonym w już można napisać byłej pracy (idę w Lipcu na emeryturę) o stojaki rowerowe na terenie zgodne ze standardami rowerowymi podpisanymi przez Prezydent Miasta Stołecznego w zarządzeniu z 2010 roku nr. 5523/10. Przegrałem, bo nie, bo nie miasto miastem a to mój grajdołek. Tak samo tutaj są zarządcy i są zarządcy i tak jedni mogą i szanują a inni jak na odpuści e i orzełka z czekolady pożrą i będą się szczycić, że to oni patrioci. W dzisiejszych czasach nie ważne jak postępujesz, ale ważne jak i co mówisz. Jak masz wielu specjalistów od marketingu i PR-owców jesteś na topie. A flaga to chyba dla niektórych kłopotliwy gadżet, bo już woleliby niebieską. Dla tych, co jeszcze po zdjęciach nie zrozumieli, o co mi chodzi to chodzi o 45 stopni kąta flagi a nie w pół zwisie tak jak zawieszono na jednym z bloków i na ścianie frontowej CAM przy Korotyńskiego.