Cóż jeszcze dodać, może tylko to, że ręce opadają jak się widzi takich zarządzających tym terenem. Niby to obiekt historyczny i konserwator na wiele nie pozwala i kiedyś jak byłem naiwny, że można coś w tym parku zainstalować potrzebnego dla ludności to zderzyłem się z urzędniczą niemocą. A chciałem tam w niecce, tam gdzie ludzie sami sobie postawili dwie ławki zrobione z palet z uwagi na to, że w tym miejscu mógłby by być fajny mikroklimat tężni solankowej a nie tylko zapach uciech naszych czworonogów. Latarnie można było zainstalować? - Można tylko nie było nikogo, aby je nadzorował i pilnował (częsty brak dekli od skrzynek sterowania) oraz zawodziła konserwacja. Pozostały nam kikuty od ponad 1,5 roku straszące i upiększające krajobraz. Do tego doszło, że nawet ktoś złamał i nawet i kikut przy samej ziemi. Samochody tam nie jeżdżą, więc, w jakim stanie one były, że tak łatwo rura mogła pęknąć? Trzeba to szybko jakoś zrobić i to do czasu imprezy Bieg Ochota na Zdrowie 17 Maj, gdyż nawet te resztki latarni są potrzebne, jako słupki do wyznaczania trasy. Skoro są w takim stanie to strach nawet taśmę przyczepiać do nich a wątpię, czy w takim pędzie prac na Dzielnicy do tego czasu powstaną tam nowe? U nas zawsze musi być dłuuugo, drogo i paskudnie. Tak to jest jak ludzie wybierają wizjonerów, influorencerów i innej maści showmanów.