Robiłem sobotni przejazd po najbliższej okolicy i poszukiwałem tematów na kolejne dni do opisywania naszej dzielnicy. W tygodniu po pracy tak niewiele jest czasu, więc zbieraniem tematów zajmuję się najwięcej w soboty i niedzielę. Przejeżdżałem po parku Forty Korotyńskiego podziwiając wycięte latarnie i zarośnięte ławki i usłyszałem dość wyraźnie jakieś zachęcanie do wspólnej zabawy wydobywające się z terenu CAM Korotyńskiego. Zdziwiło mnie to gdyż zawsze jak jestem w tych okolicach w soboty w okolicy 12 w południe to wokół zawsze było tak jakby obiekt był wymarły. Tym razem okazało się, ze odbywa się tam jakiś festyn czy piknik. Jak go by nie zwał to nigdzie nie widziałem zapowiedzi o tym wydarzeniu. Rozumiem Urząd Dzielnicy ani OKO nigdy nie powiadamiają tak niszowy portal, jakim stał się ostatnio Informator Ochoty i Włoch. Napisałem na wyrost, że ostatnio, ale jak ja pamiętam a jestem od 2014 roku przy tej byłej gazecie lokalnej to zawsze było bardzo słaby przepływ informacji a i w siedzibie OKO nigdy jak wychodziła gazeta nie była kolportowana. Mimo wszystko po cichu (gdyż mnie nie ma na portalu Facebooku) podglądam informacje wypływające z Urzędu Dzielnicy (odpowiednio wyfiltrowane). Ale i oni nie zawsze prowadzą rzetelnie kalendarz imprez i taką organizowaną przez Miasto Stołeczne Warszawa zapomnieli nagłośnić i dopiero puścili informacje jak Naczelnik Wydziału Społeczna Zdrowotnego Starzyński Mirosław wraz z Panią Zastępcą Prezydenta Warszawy Renatą Kaznowską zaszczycili swoją obecnością tak misternie przygotowany ewent., o którym mało, kto wiedział. Do tego jeszcze wynajęli ochronę, która skrupulatnie obrączkowała przybyłych uczestników. Nie wiem, co to za zwyczaj, ale jakby chciano policzyć frekwencję to są może metody mniej tak prymitywne. Frekwencja jak na tak bogatego organizatora była według mnie znikoma, ale pewnie w raportach będą tłumy, aby buchalteria się zgadzała. Zresztą ja byłem tam jak już wspominałem około południa, więc dopiero rozkręcali się. Po przejściu obok praktycznie wszystkich pozycji stwierdziłem, że nic nadzwyczajnego tam dla mnie nie było i po pobycie 15 do 20 minut wycofałem się. Tak, więc tylko podwyższyłem chwilową frekwencję a organizatorzy mogą być dumni, że dla siebie zorganizowali tak pokaźne występy dla garstki dobrze poinformowanych swoich przyjaciół i znajomych. Może robili to nie na ilość, ale tylko, na jakość wyselekcjonowanych i zaobrączkowanych widzów i uczestników.