Powoli wygaszamy drobny handel i usługi, choć patrząc na przykładzie ulicy Słupeckiej tutaj dawny sklep hydrauliczny dopiero się zamknął i nie wiadomo, kto po nim przejmie drogocenną powierzchnię handlową. Na tej ulicy już wiele się zmieniło i nie powiem, ze na lepsze, gdyż same salony masażu, piękności czy Barber, (bo już nie modny fryzjer). Zresztą wszystko, co z angielskiego to już o 30% musi być droższe, bo tak ładniej brzmi. Trochę ta nazwa się owszem i różni, ale do tej pory dawaliśmy radę to, po co te nowe wynalazki. ·Na dokładkę ludzie, co mają problem z określeniem, kim są,(chodzi o płeć) do kogo mają iść? –Fryzjera czy Barber? Znowu poszkodowani, bo dla „ono” chyba jeszcze nic nie wymyślono. A tymczasem wszystkie techniczne sklepy już poznikały z Ochoty (zaraz obok był dobry sklep malarski i narzędziowy). Dzisiaj 4 Lipca podjechałem gdyż chciałem kupić przełącznik 3 drożny do baterii łazienkowej i pokrętło do kuchennej i niestety przekonałem się, że Ochota wymiera z potrzebnych sklepów i pojechałem przekonać się do Castoramy, że te pseudo „Super” Markety Budowlane to tylko podróbka dobrego handlu. Asortyment bardzo ubogi w części nawet do przez ich sprzedawanych wyrobów a co dopiero jakiś starszych modeli, które mimo, że mają lata, ale są przeważnie mocniejsze niż te ich drogocenne wynalazki, które blaszki mają jak z papieru. Zresztą dla nich klient, który szuka części jest nikim, oni wolą jak całe wyroby po roku się kupuje, bo uszczelka wytarła się. Całe szczęście, że jest jeszcze Internet i tam po zrobieniu zdjęcia i zasięgnięciu od AI informacji gdzie kupię dostałem wiadomość, że w Leroy Merlin za prawie 100zł dostanę lub w Allegro kupiłem za 32 zł. Do czego taki handel dąży skoro ktoś mało majętny musi szukać i kupować taniej od widać bardziej zorganizowanych sprzedających. Tak to jest jak się tworzy spółki, spółeczki i obsadza się rodzinami i miało w kapitalizmie być mniej czapy biurowej i zarządzającej a jest dużo więcej i jak ten towar ma być konkurencyjny? ·To, co wytwórca opływa w bogactwo czy te pasożyty- pośredniki. W ten sposób zaraz i te pseudo SUPER Markety będą przyglądać się jak w Internecie kwitnie handel a do nich tylko turyści wchodzą oglądać jak do galerii sztuki. I tak się pewnie skończy ta walka o klienta. Ja sobie poradziłem, ale ile osób da się naciągnąć na wygórowane ceny i brak towaru, jaki by sobie życzył klient i z przymusu będzie kupował badziewie za zbójecką cenę. Po czasie każdy wyciągnie odpowiednie wnioski. Tak, więc drodzy czytelnicy jak macie w okolicy takie dobrodziejstwa jak sklep techniczny czy jakieś usługi dbajcie o to by i tam czasami zaglądać a może i taniej i pod nosem a wtedy będziemy mieli alternatywy a nie jak teraz porobiło się, że musimy stołować się u Biedronki czy w Żabce, bo już powoli i tutaj alternatywy już nie ma.