Na początku czerwca przed krótkim urlopem zajrzałem na Redutę Ordona przy ulicy Na Bateryjce. Stan jak zwykle –pomnik ok, ale pod pomnikiem worki ze śmieciami oparte o ogrodzenie pomnika. Dziwne miejsce na nieistniejącą altanę śmietnikową, ale po doświadczeniach napotkanych w tym miejscu to już mnie nic nie dziwi. Bywało, że ktoś rozsypywał jedzenie dla gołębi bezpośrednio na pomniku. Miałem o tym napisać, ale wyjechałem i ważność tego „odkrycia „ przyćmiły inne sprawy również niecierpiące zwłoki. Żeby być na bieżąco przy pisaniu o tym miejscu przejechałem się tam w niedzielę 21 Czerwca. Praktycznie nic się nie zmieniło poza tym, że tym razem worki były wystawione w bardziej odpowiednim miejscu i na wprost bramy wjazdowej wygrodzonych chaszczy bardzo już wysoko porastających ktoś postawił budę bez psa, chyba po to by buda pilnowała już znowu nadwątlonego płotu i drogocennej bramy(nikomu niesłużącej). Okolica jak puszcza Amazońska po nalocie turystów, ale to już norma w tym miejscu i zakazy oraz nakazy nic nie mogą przyczynić się do schludnego wyglądu okolicy. Czekamy aż władze zrealizują od lat obiecywane inwestycje w tym miejscu. Na razie dalej prowizorka.