Widać może i to jeszcze na honorowym postumencie (donicy) przed najwyższymi władzami odpowiedzialnymi za dobrostan fauny i flory skupionej na obszarze leśnym. No cóż widać specjaliści od lasów, ale w hurtowym znaczeniu a nie detaliści, więc co nie razi ich taka antyreklama. Grunt, że co miesiąc wpływa pokaźna kasa, a kto by tam się zajmował jakimiś tam błahostkami pod nosem. Oj trochę to wstyd, aby w miejscu, które powinno świecić jakimś dorodnym przykładem sterczała jakaś wysuszona zdezelowana miotła. Zostaliście sowicie dofinansowani, (o czym świadczy ilość tablic dziękczynnych) i co zabrakło paru groszy na Unijne drzewa skoro nie wierzycie we własne?