Trudno mi o tym pisać gdyż sam się wychowałem na tym jeziorku i nauki pływania najpierw zaliczałem na kanałku łączącym oba jeziorka, ale wtedy była woda czyściutka. Dzięki temu były tam raki i to był dodatkowy atrybut, aby szybko przepłynąć, każdy ze strachu machał rękami jak opętany. Następnym miejscem była plaża od strony Włodarzewskiej i pływanie na mniejszych rozmiarów wyspę na środku jeziorka. Były to lata jeszcze 60 te poprzedniego wieku. W latach 70 tych można było też pływać na kajakach i rowerach wodnych. W latach 80 nastała era zacieśniania zabudowy okolic Drawskiej, doszli nawiedzeni wędkarze, którym te pływające wynalazki przeszkadzały w wędkowaniu i zaniechano sportów wodnych na jeziorku i zaczęto porządkować po nowoczesnemu tak infrastrukturę, aby móc wykorzystywać ją komercyjnie. I właśnie komercja i zagęszczenie okolicy nowymi mieszkańcami oraz zaburzenie podziemnej sieci dorzeczy rzek spowodowało, że nastąpiła powolna degradacja zasobów wodnych w tej okolicy. Włodarzewska była przykładem częstych podtopień. O tym często wspominał i wykłócał się z władzami dzielnicy i miasta ŚP. Włodzimierz Paczesny, który to był znawcą podziemnych wód na Ochocie i walczył nie tylko o Redutę Ordona, ale też o zaprzestanie zabudowy kanałów napowietrzających Warszawę. Niestety już, jako starszy człowiek widząc swoją bezsilność w tłumaczeniu ludziom decyzyjnym o warunkach zabudowy ponosił go temperament i był odbierany przez niektórych, jako osoba bezkompromisowa i unikano jego prawdy. Niestety w naszych czasach gdzie liczy się tylko chwila i przemyślenia mądrych ludzi, którzy celnie przewidują są ignorowane, bo nie wkomponowują się w krainę szczęśliwości i serduszek z papieru. To też teraz mamy efekty tego, ze nie słuchaliśmy tych złych prognoz. Teraz wieloletni akwen wymaga gruntownej przebudowy, aby mógł jeszcze cieszyć mieszkańców i był do jakiegoś użytku a nie tylko bajorem cuchnącej wody. Dlatego teraz nie odważyłbym się tam pływać pomimo wstępnego wysprzątania kanałku przez Spółdzielnię Socjalną Ochota, o której w osobnym artykule muszę napisać o ich heroicznym poświęceniu