Reklama

Zniszczona darń w Parku Forty Korotyńskiego

16/03/2026 07:09

W zimie było wiele krzyku na temat zjeżdżania na sankach w tym Parku.

Walka była nierówna gdyż paru nadwrażliwych urzędników i mało zaangażowanych w tą walkę musiało przegrać z zawziętymi dzieciakami, które są w takim stadium rozwoju, że jakieś pojękiwania urzędnicze nie biorą poważnie.

Zresztą dorośli też mają w większości miłosny stosunek do coraz to większej liczby zakazów i nakazów na kolanie wymyślonych lub bez opłat autorskich wprowadzanych z różnych dalekich krajów, bez zastanowienia i brania pod uwagę, że my jesteśmy jednak wyjątkowym narodem i Holandia czy Szwecja lub Belgia niech sobie robi swoje a my swoje.

I tak po zimie jednak dzieciaki nic nie narozrabiały i w miejscach gdzie często widywało się „nielegalnych” śmiałków na sankach nie powstały jakieś konkretne koleiny.
 

Ja, jako prawy obywatel mający na względzie dobro naszych „mądrych głów „ nieodpłatnie (jak zwykle) podsuwam pomysł, aby nie wyżywać się na dzieciach a zająć się ludźmi, co to łażą w jakiś nieodpowiednich butach i wyrabiają tak zwane” przedepty”.
 

Reklama

Za nimi jak zwykle chadzają czworonogi, które to pazurami rozgrzebują ziemię.
I dzięki nim owszem są tam takie alejki bez trawy.

W trosce –modne słowo –o dobrostan trawy ogrodziłbym teren i nakazał tylko wchodzić w obuwiu na płaskiej podeszwie a psom zakładać buty z filcu (takie jak w muzeach).

Może to za agresywne rozwiązanie, ale wierzę, ze Wasze doświadczenia zdobyte na konferencjach spowoduje, że wymyślicie coś bardziej godnego Urzędnika.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/03/2026 07:09
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo iOchota.pl




Reklama