Od dłuższego czasu –będzie już z ponad rok jak ekscytujemy się inwestycją widmo przy ulicy Racławickiej bliżej Grójeckiej. Jakiś samozwańczy własciciuel znalazł się i postanowił małymi kroczkami wygospodarować kawałek ziemi przylegającej praktycznie bezpośrednio do ulicy i postawił tam najpierw kontener. Następnie palikami wytyczył sobie potrzebną ilość ziemi(może była jakaś reforma rolna czy coś w tym stylu). Przez dłuższy czas praktycznie nic się nie działo, ale jak ruszyła inwestycja i to z przytupem. Szybko powstało na prędko sklecone ogrodzenie. Wraz z ogrodzeniem powstała wewnątrz podłoga z palet i od razu przybyła też przenośna toaleta, ale chyba tylko po to by można było przez nią wejść na tajemniczą posiadłość, gdyż chodnik też powstał w błyskawicznym tempie i prowadzi do kontenera. ·Nagle- już będzie ponad 3 tygodnie jak roboty stanęły i pojawił się baner informujący, że posiadłość do sprzedania. ·Czyżby nietrafiona inwestycja, czy może inwestor przeliczył koszty i poddał się? A już tak blisko było. Ciekawy jestem ilu oferentów już było? Co by nie było w tej okolicy metr ziemi pod zabudowę deweloperską szacuje się na 2000-4500 metr kwadratowy. Będziemy, co jakiś czas monitorować postępy w tym rejonie.