Reklama

Czy ZUS nie dąży do samozagłady?

13/07/2026 06:49

Nie należę do psychologów i mogę wiele się mylić, ale trochę pasjonuję się sposobem myślenia ludzi, od których zależy nasza teraźniejszość i przyszłość.
Często dotyka mnie styczność z wieloma dysydentami, którym wydaje się, ze spełniają wyjątkową misję i traktują podwładnych jak przysłowiowych debili.
Mają wrażenie, że są wyjątkowi a jeszcze jak mają nadbudowę swoich popleczników to już od razu myślą, że są nadzwyczajną kastą.
Błędy pychy i niedoceniania zwanych przez nich patologii prawie w każdej dziedzinie życia popełniane są nagminnie.
Nie tylko się tyczy kasty prawników, lekarzy, polityków, samorządowców, skorumpowanych prokuratorów i Policji, ale praktycznie w każdej dziedzinie życia.
Wszędzie tam gdzie, lepsze stanowiska i lepsza praca jest załatwiana a niewypracowana.

Najgorsze jest to, że w Państwie, które do niedawna szczyciło się tym, że jest katolickie i wyznające zasady przyzwoitości dochodzi do niesamowitych niegodziwości i osoba przyzwoita raczej nie dostanie przyzwoitej pracy.
Ja już pracy na stałe nie potrzebuję gdyż akurat jestem w trakcie przejścia na emeryturę i nie bardzo mam miłe wspomnienia ze swojej kariery.
Teraz „bujam się „ z ZUS-em i już miałem kolejne wnoszące wiele do mojej kolekcji przykrych doświadczeń przykład, że wśród pracowników ZUS-u są lepsi i gorsi.
Otóż jedna Pani z doradczyń emerytalnych wyliczyła mi określoną kwotę, na jaką mogę liczyć, Sprawdziła papiery i zażyczyła sobie doniesienie świadectwa pracy na koniec i plus książeczkę wojskową.
Przyjęła pisemko o wyrobienie legitymacji emeryta i nie było problemu.

Po miesiącu przyszła legitymacja i już praktycznie wyliczona emerytura opiewająca na ponad 500 złotych mniej.
Niezwłocznie wybrałem się z pytaniami, ale trafiłem na drugą, która od razu wyjaśniła mi, że pretensje do Prezesa ZUS, gdyż wyliczył, że będę jeszcze dłużej żył o 2 lata i nie bardzo papiery mam jasne i najwyżej mogę się ratować dzwoniąc lub pisząc prośbę do Archiwum Państwowego w Milanówku.
Szybko i sprawnie zostałem załatwiony „bez mydła” i Pani dumna z siebie szybko opuściła okienko i udała się na zewnątrz na spotkanie z koleżankami i ” na papieroska”.
Wiem to, bo zanim odpiąłem rower spod ZUS-u to widziałem ją w grupce rozradowanych pracowników co to mają już dosyć petentów.
No cóż może byłem naiwny, i uznałem, że stanowiska w ZUS opisane „Doradca Emerytalny” jest dla mojego dobra i wygody, aby szybko i sprawnie załatwić i tak już z góry ustalone zasady.

Niestety jest to błąd myślenia – pracownicy są zobligowani do działania na korzyść swojego pracodawcy a nim nie jest emeryt, ale Prezes.

Czym mniej dostanie emeryt tym większe zyski wypracują pracownicy tej chorej i już za bardzo rozbudowanej instytucji(gdzie przerost kadr już jest bardzo widoczny?.
·Pierwsza doradczyni według tych zbójeckich zasad jest zagrożona, za to, że rzetelnie mnie poinstruowała a koleżankę będą stawiać, jako wzór cnót urzędniczych, która to potrafi spławić petenta i przynieść doraźne dochody dla członków Rady Nadzorczej tej instytucji.

Prezesowi mogę odpowiedzieć tylko jedno, że pomylił głowę z inną częścią ciała i ja nie kupuję w obecnych czasach tłumaczenia, że będę żył dwa lata dłużej niż średnia (przy tym stanie Służby Zdrowia?).

Wysłanie klienta do Milanówka gdzie przez telefon od razu ostrzegają, że sprawy poszukiwawcze dokumentów ciągną się około 12 miesięcy, to jest poniżej pasa.

Do tego zasięgnąłem „języka” często odpowiedź przychodzi nawet już po 8 miesiącach, ale negatywna, gdyż jakimś cudem jak trzeba coś potwierdzić (choćby pieczątkę) to niestety pracownicy nie mogą znaleźć lub akurat brakuje dokumentacji.

W ten sposób okrada się najsłabszych gdyż oni i tak ani sił ani środków nie mają, aby dochodzić sprawiedliwości.
Zresztą od lat widzę, że Państwo Polskie nie jest zainteresowane zamożnością i poczuciem wartości swoich obywateli i utrudnia im życie a obcych szanują jakby swoich wybawców.

Już kiedyś widziałem urząd do spraw cudzoziemców i miałem porównanie z urzędem wydającym zaproszenia od Polaków dla cudzoziemców. (1 Niebo, 2 piekło).
 

Teraz, gdy byłem w ZUS to widziałem około 30 do 40 procent Polaków reszta wielonarodowa. ·
Więc nie dziwne, że trzeba tubylców okraść, aby dać obcym. ·
 

Reklama

Jak wyrównać stosunek pracujących na emerytury na potrzeby wzrastającą lawinowo liczbę tych, którym trzeba wypłacić świadczenia?·

Dlatego wprowadza się kreatywną księgowość i diabelskie sztuczki, tak, aby ludzie „ kłamstwa łykali jak pelikany –bez popity” a to COVID, a to cuda zdrowotności przy takiej zapadniętej służbie zdrowia gdzie zaraz do wiedźmy będziemy chodzić zamiast do doktorów.

Jako już prawie emeryt proszę dziennikarzy śledczych, aby i tam do tej „Stajni Augiasza „zajrzeli i przyczynili się do oczyszczenia i tej instytucji, która nie powinna być w takim stanie.

Tych, co okradają nieboszczyków jakoś nazywamy, a jak mamy nazywać tych, co utrudniają życie i oszukują staruszków?

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/07/2026 06:49
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zzx 2026-07-13 07:00:05

    Przepraszam bardzo. Do kogo szanowny pan ma pretensje? Do ZUS ? Proponuje popatrzeć w swoje podwórko i pilnować dokumentów wtedy nie będzie problemów. ZUS to urząd który posługuje się przepisami, które uchwalili zasiadający na Wiejskiej, a użytkownik Pałacu Prezydenckiego je podpisał. Można się z nimi nie zgadzać , ale przepis jest przepisem i dotyczy wszystkich także tych piszących w różnej maści mediach. Proponuje skutecznie wystartować w wyborach i zmieniać pod siebie przepisy będzie na pewno redaktorowi łatwiej, a innym może niekoniecznie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • jerzy_2005@vp.pl 2026-07-13 21:59:01

    Zapachniało mi utrwalaczem władzy ludowej gdzie zbieranie kwitów na innych było na porządku dziennym . Szanować bezgranicznie przepisy to i granatowa Policja podczas wojny gorliwie to robiła upychając kolanem ludzi do bydlęcych wagonów. Później przyszła Władza Ludowa i wszystkim wmawiano , że Państwo jest podstawowym wzorem wszystkich cnót i lud ma pracować a nie zbierać kwity, od tego byli specjalni ludzie i są do dziś , którzy pałowali swoich ludzi co na nich pracowali a teraz trzeba im dać sowite emerytury bo gorliwie łamali każdy opór przeciwko zaślepionej władzy . Teraz też tak jest wynagradza się złodziei i oszustów a normalny człowiek który wierzył w uczciwość władzy dostaje za swoje a popleczniki przyklaskują bo może jak będą schlebiać władzy to może jakieś niedogryzione kości im spadną z pańskiego stołu. Kandydować zawsze można a i wygrać każdy może ale co zrobić jak ciemny lud stawia opór i nie chce porządku woli taplać się w szambie bo tak im wygodniej i oni pilnowali porządku i kwity im się zgadzają, choć im i tak wiele nie pomoże -jak mają być zrobieni na szaro to i będą (ale będą mieli satysfakcje , ze kwity mieli). Tak więc ciesz się Pan , że był przewidujący i nikomu nie wierzyłeś i dzięki temu teraz masz Pan prawo pouczać . Mimo wszystko nie zazdroszczę Panu , gdyż przeważnie jest tak , że Ci co zawsze rację mają za to nigdy nie mają przyjaciół i życie takie gdy tylko się ma rację jest życiem pustym i zmarnowanym . Ale to już Pański problem. Przy okazji daje Pan wiele paliwa tym co inaczej niż Pan myślą.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo iOchota.pl




Reklama