Przez taki stan cierpi też i pomnik Barykady Września. Już dawno skończyły się prace z przebudową skrzyżowania Banacha i Grójecka, ale dalej jak zwykle nie było do końca przemyślana koncepcja tego skrzyżowania i nadal prowadzone są prace(oczywiście już z doskoku) a nie systematyczne. To powoduje, że zdrowo myślący obywatel czuje to, że teraz robi się na tak zwany odwal się. Chodniki, nie bardzo się chcą łączyć i wypełnia się luki smoła czy drobnym asfaltem. Jezdnia niedopasowana do studzienek i czekamy na kolejną warstwę asfaltu jak na zmiłowanie. Pomnik niczemu już nie przeszkadza i powinien być dawno odtworzony a tutaj nic –nikomu się nie chce? Inwestor zadbał tylko o to, aby pomnikowi nic się nie stało, ale dzielnica (można zrozumieć) –nie miała dostępu i teraz można podziwiać znowu porastającą roślinność w zagłębieniu cyfry X. Czy do Września wyrobią się z porządkami, przy takim tempie wątpię, chyba, że rzutem na taśmę i bez reklamacji i usterek. Jakby jeszcze wiceprezydentowi Tomaszowi Mencinie dobrać się do skóry, to może by zmieniła się polityka zaczynania inwestycji na potęgę i ich chyba celowo nie kończyć aby było więcej sukcesów przed wyborami ?