Na Reducie po staremu, czyli wszystko w porządku w miarę czysto schludnie i nawet w nowych donicach powoli nam budzi się przyroda. Natomiast okolica pomimo wszechobecnych płotów i pokaźnej wycince drzew dalej wygląda jak niechciany przez nikogo teren z doraźnym przeznaczeniem na przypadkowy śmietnik. Patrząc, po jakości płotów to trochę się poprawiły od poprzedniego razu, gdy zaraz po postawieniu już były dziurawe gdyż nie zadbano o naciągnięciu właściwym siatki. Teraz trochę je usztywniono naciągając siatkę i dokładając słupki kontrujące. Tylko teraz zastanawiam się, po co po stronie północnej Na Bateryjce cały ciąg postawiono jak od alei Bohaterów Września praktycznie kawał płotu nie ma aż do byłego parkingu obok kamienicy nr. 19? Widzę tylko jakieś wykopki obok chodnika i zaraz skarpę z ziemi jakby ktoś przemyślał i uznał, ze płot tam nie potrzebny, bo może w przyszłości fosa będzie z wbitymi zaostrzonymi palami i będzie robić za wały reduty. Co by nie było na razie tam nic z logiką nie ma i jak zwykle robota jest jak szklanka do połowy pełna albo pusta?