Widać strasznie poważna jest to inwestycja , że przerosła możliwości Pani Wiceburmistrz. Ponad 1,5 roku walki o odrobinę cywilizacji, starania Radnych, wielu artykułach w Informatorze Ochoty i Włoch oraz postów na Fabebooku spełzło na razie na niczym . Może teraz będzie nadzieja , że tak prosta sprawa wreszcie doczeka się szczęśliwego zakończenia . Tylko teraz trzeba uzbroić się w cierpliwość , gdyż jak odbędzie się jakaś zmiana na decyzyjnych stanowiskach to może się okazać , że nowa osoba może podobnie jak poprzednia znowu będzie zajmować się ze3 miesiące na wdrażanie się , później audyty i ponowne liczenie drzew i zejść się też może kolejne półtora roku na biadolenie na poprzedników. I dlatego musimy cierpieć? A tymczasem mamy kolorowe kikuty i pomimo tego , że szczelnie owinięte to i tak zostały porobione dziury wentylacyjne pewnie po to aby wilgoć mogła odparować przez poprzebijaną folię. Zieleń w parku w miarę utrzymana choć nie wszędzie , można znaleźć i kolonie pokrzyw rosnące już aż po pachy. To chyba już wizytówka Ochoty.