Powiedzenie z zamierzchłych czasów „Jedziemy na Bielany na dechy” powoli realizuje się nam przy ulicy Racławickiej. Opisywane tajemnicze miejsce przy pasie drogowym zaraz obok działek i ulicy Sierpińskiego od ponad 1,5 roku zagospodarowuje się w jakieś miejsce chyba pożytku publicznego. Kontener stoi, materiały budowlane zwiezione a i teren wytyczony drewnianymi słupkami. Niedawno opisywałem, że jakiś zastój nastał na tym terenie i po paru dniach znowu zaczęto się tam coś dziać i to już w bardziej poważnym zakresie Stan na dzień 20 Kwietnia część terenu niby wypoziomowane, lekko wkopana podmurówka pod wiklinowy płot a wewnątrz porozkładane dwie warstwy palet, jako wstępna podłoga chyba pod salę tańca lub stoliki w ogródku do konsumpcji. No cóż tak jak przewidywałem powstaje nam miejsce rozrywki w formie albo starej „Drewutni” albo wziętej z przed lat „Bielańskich Dech”. Co na to władze dzielnicy? ·Przypominam sobie, jaka zaistniała tam w okolicy niesprawiedliwość jak likwidowane były bodajże dwie działki pod przebudowę Racławickiej gdzie nie wiadomo, po co tam powstał przystanek autobusowy jak do tej pory chyba w planach nawet nie ma, że tamtędy będzie poruszała się jakaś komunikacja zbiorowa. Widać dawni właściciele wzięli sprawę w swoje ręce i w myśl zasady” jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie” postanowili na siłę przepchać swój projekt. Reklama Czytaj również: Zobacz także: Po raz piąty zawody biegowe w Parku Korotyńskiego Zobacz także: Park Marii Skłodowskiej Curie i dwa problemy Zobacz także: „AI nadchodzi” w Teatrze Scena Współczesna Zobacz także: Park Marii Skłodowskiej Curie i dwa problemy Zobacz także: Biedronka na Pruszkowskiej Zobacz także: Wiosna już za pasem a na Sierpińskiego dalej zastój Zobacz także: Forty Szczęśliwickie znowu zamknięte Zobacz także: Reduta Ordona w towarzystwie płotów