Wiele razy widzę na Fb (gdzie mnie nie ma) na stronie „Otwarta Ochota” lub „Zawsze z Ochotą” zapytania uczestników gdzie znajdą dobrego hydraulika, złotą rączkę, krawca czy szewca. Otóż w naszej dzielnicy jak i podobnie w innych też drobny handel i usługi przez najmądrzejszych z mądrych ludzi został już tak stłamszony podatkami, opłatami, czynszami, że już niewiele pozostało nam miejsc gdzie można podratować przedmioty, co, do których czujemy jakiś sentyment i nie chcemy za każdym razem kupować nowe i już bardziej mniej trwałe. Z powodów ekonomicznych i rzekomo dzięki tak zwanej demokracji (gdzie większość głupich ludzi rządzi mądrymi-, bo taki jest podział procentowy inteligencji ludzkiej) nauczyliśmy się korzystać z kupowania w sieci i wybierania ładnie prezentujących się towarów na Chińskich portalach. I tak zarżnęliśmy swoje gospodarki i wyroby może i siermiężne, ale raczej trwałe na rzecz importu z krajów Azjatyckich gdzie nikt nie bawi się w jakieś normy tylko przelicza popyt i to wszystko. My zawsze zapatrzeni we Francję i elegancję, Włochy, Anglię i o zgrozo odwiecznego wroga inwestujemy w przyjaźń na salonach a gardząc najbliższymi sąsiadami zawsze dostajemy łupnia w formie nauczki, z której i tak jak powiedział ostatnio nasz największy klasyk –„puste łby” nie biorą nauki z nauczki. Ale to już jest większa i poważna polityka nie dla przeciętnego Kowalskiego z Facebooka, który martwi się tylko o życie doczesne (na pokaz) i w kredycie, żeby sąsiadowi gały wychodziły na wierzch z powodu zawiści. Wracamy do zaginionych w tym pędzie do coraz to nowych produktów kupowanych tak jak gadżety na corocznym odpuście zawodów, które od zawsze były wokół nas potrzebne a teraz zostały do roli skansenów i sztuka ich teraz znaleźć i skorzystać z prawdziwego kunsztu rękodzieła. Nagle przypomina się nam, gdy jak jakiś towar, który mamy po rodzicach czy służący nam od młodości chcemy zachować w nienagannym stanie i potrzebujemy krawca, szewca, kaletnika, introligatora i z prawdziwego zdarzenia mechanika a nie tylko wymieniacza części i podzespołów (za tyle, ze nowy by kupił) tak jak kiedyś telewizory było warto naprawiać a teraz jak spali się jakiś tylko oporni czek czy triak to od razu do salonu (koniecznie markowego i nowy już 10 K). I tak często poszukujemy czy w naszej okolicy coś jeszcze pozostało z tych małych firm usługowych i ja polecam szewca z ulicy Skorochód Majewskiego 18. Miałem w zimie i przed wiosną ze dwa poważne zgłoszenia i tam uzyskałem szybką i fachową oraz w miarę tanią pomoc. Dzięki temu uzmysłowiłem sobie, ze pomimo tego, że na rynku niby wszystko jest, ale jednak wiele tych ofert jest tylko czasowym złudzeniem, że idziemy z postępem, ale i też w tandetę. Po naprawie starego modelu butów wojskowych (tylko bez opinaczy) mam buty, które będą mi służyć jeszcze z pięć albo więcej sezonów. Można było by kupić ładniejsze i lżejsze, ale one raczej maja teraz wytrzymałość najwyżej dwa do trzech sezonów a jakość gwarantowana raczej na rok. Z plecakiem też dał radę po mistrzowsku. Tak, więc polecam i póki jeszcze do końca nie wytępiliśmy usług to korzystajmy z tego dobrodziejstwa, gdyż zbliżają się marne czasy gdzie w imię demokracji będziemy skazani tylko na dwie marki do trzech sklepów i nic poza tym. Wolność w demokracji zawsze się kończy zniewoleniem i spłaszczeniem masy ludzkiej aż do kolejnego wybuchu rewolucji i znowu od nowa po rewolucji i utrwalaniu władzy, rozluźnienie, rozpolitykowanie, przewrót wolnościowo –demokratyczny i solidarność międzyludzka kończąca się wyścigiem szczurów i tak do kolejnego upadku wartości i ponowny brak wyciągania wniosków z historii i od nowa to samo. Tylko teraz po chłopsku tłumaczę- często lubimy zmiany nazw, ale przy okazji tych zmian jakoś dziwnie nie zmieniają się „ryje” przy korycie. Może oponenci od razu zaczną kampanię # uciszyć Pawlonka, bo ……. I zadadzą pytanie, co ma szewc do polityki? Otóż według nie tylko Pawlonka to, jacy my jesteśmy częściowo polityka odpowiada, gdyż nie mieszkamy i przebywamy na bezludnej wyspie i wedle przysłowia, „z kim się zadajesz, takim się stajesz „ i skoro bliskich papugujesz to i taki jesteś. Więc odpowiedzialnym też i ja jestem za to, że jak małpa rozczapierzałem palce na znak zwycięstwa „Solidarności „ –tylko, jakiej? Do czego doprowadziła wolność ekonomiczna i nie tylko taka, że teraz powoli niektórzy zauważają, ze zostali osaczeni nowymi przepisami, regulacjami i nie mają i tak wolności, bo nad nimi zawsze KTOŚ „czuwa” i „przemeblował” całe życie.