W styczniu tego roku zadowolony napisałem, że było chyba jakieś ciche i uroczyste otwarcie Fortów gdyż zniknął łańcuch i kłódka. Dawno nie byłem w tych okolicach i skoro już nastała nam wiosna to podjechałem, zobaczyć czy w takim razie znowu to miejsce nie tętni spokojnym i ukrytym życiem jak dawniej. Myślałem, że młodzież i dorośli powrócili na swoje dawne miejsce szkoleń w posługiwaniu się bronią ASG. Ni8estety znowu znalazłem obrazek jak przed zimą gdzie okazuje się, że powrócił stary pordzewiały łańcuch i jedynie nowa kłódką. No cóż kolejny rok właściciel jak „pies ogrodnika” sam nie weźmie a i nikomu nie da i pilnuje, aby te szuwary nie były nawet broń Boże wykorzystywane do zbożnych celów, czyli ćwiczeń. No cóż hodujmy szczury i inne dzikie stworzenia na tym terenie a przyszli adepci do wojska niech on -line cćwiczą. . A kiedyś była tam strzelnica wojskowa i magazyny. Reklama Od przemian ustrojowych teren ten podupadł i dalej nikomu nie służy. Cóż bogaci jesteśmy i stać nas na taką gospodarkę gdzie w środku miasta chaszcze są pod ochroną –chyba tylko, jako lokata kapitału, ale, dla kogo?