Szeroka „współpraca” trwała już kilka lat aż wreszcie pozbyto się mebli na zewnątrz budynku i nastał błogi spokój pod oknami naszego rejonowego Miejsca Aktywności Lokalnej. Nie powiem obrazek przesiadujących Panów utrwalił się w pamięci i jakoś teraz zrobiło się pusto. Za to coraz to ładniej się robi na tym betonowym placu. Dzięki Paniom właśnie z MAL u coraz więcej przybywa roślinności a i lokal pod nazwą „Shuk” też dba, aby zieleń wokół nich była dorodna i zadbana. Do pełni szczęścia jeszcze brakuje inwencji Władz Dzielnicy, aby nam jeszcze trochę płyt chodnikowych ujęli i dosadzili jakieś porządne i w miarę wysokie drzewa dające błogi latem cień. Do tego jakby jeszcze władze Dzielnicy wraz z zarządem wspólnoty czy spółdzielni z bloku Majewskiego 18 dogadały się i wspólnie wyremontowały jakoś przyzwoicie kawałek drogi wewnętrznej prowadzącej na ten plac była by pełnia szczęścia. Tak niewiele a tak trudno o to?