Podchodzisz do automatu biletowego. Spieszysz się, tramwaj już dzwoni, a tu nagle wybór języka: polski, angielski, niemiecki… i rosyjski. No proszę. Automat gotowy na wszystko. Nawet na pasażera, który właśnie wysiadł z transsyberyjskiej kolei i natychmiast potrzebuje biletu 20-minutowego. [middle1] Wersja rosyjska w automacie to osobny świat. Klikasz przypadkiem „Русский” i nagle zwykły bilet ulgowy zamienia się w niemal geopolityczną deklarację. Automat mówi do ciebie cyrylicą, jakby chciał zapytać, czy wolisz strefę pierwszą, czy może od razu szerokie stepy. Czujesz lekki niepokój – nie dlatego, że nie rozumiesz języka, ale dlatego, że boisz się, iż zamiast biletu na tramwaj kupisz miesięczny abonament na trolejbus we Władywostoku. Reklama Najzabawniejsze jest to, że automat w wersji rosyjskiej bywa bardziej rozmowny niż w polskiej. Ostrzega, poucza, informuje. Brakuje tylko „towarzyszu pasażerze” i sugestii, by kasować bilet z entuzjazmem. A gdy transakcja się nie uda, komunikat o błędzie brzmi tak poważnie, jakbyś właśnie zawiódł system. Oczywiście nikt nie ma nic przeciwko wielojęzyczności. Automat ma być otwarty, światowy, kosmopolityczny. Tylko dlaczego zawsze, absolutnie zawsze, gdy się spieszysz, dotkniesz ekranu o milimetr za bardzo i zamiast „Kup bilet” pojawia się cyrylica? Tramwaj odjeżdża, ty walczysz z powrotem do języka polskiego, a automat spokojnie trwa, gotowy sprzedać „ruskie bilety” każdemu, kto choć na chwilę zboczy z kursu. Reklama I może w tym właśnie tkwi jego przewrotna mądrość: komunikacja miejska uczy, że zanim ruszysz dalej, musisz najpierw wybrać właściwy język. Nawet jeśli to tylko automat. Czytaj również: Zobacz także: Nie zjeżdżaj na sankach bo niszczysz trawę Zobacz także: A może się roztopi? Zobacz także: Zbliża się sezon na utylizację choinek Zobacz także: ZGN Ochota tym razem mnie zawiódł Zobacz także: Na Orzeszkowej i Mątwickiej znikną kolejne miejsca do parkowania Zobacz także: Zmarł Mirosław Stafiński Zobacz także: Ile razy można stosować destrukcję? Zobacz także: Nowy sposób odśnieżania ulic dzielnicowych Zobacz także: Jak się bawią aktywiści Zobacz także: Nowy sposób odśnieżania ulic dzielnicowych Zobacz także: Strefa Tempo 30 i likwidacja wielu miejsc postojowych bez konsultacji z mieszkańcami i radnymi Zobacz także: Nasz piękny Zieleniak marnieje Zobacz także: Dzielnica Włochy – chcemy strefę płatnego parkowania, czy nie? Zobacz także: Zaginął mężczyzna Zobacz także: Zostań ławnikiem