Reklama

Obudźcie Jezusa! Chcemy kiełbasy!

Jak mawiają tradycja to rzecz święta… ale jak się okazuje na Ochocie – do pewnego stopnia elastyczna. Weźmy na przykład śniadanie wielkanocne. Oficjalnie odbywa się w Niedzielę Zmartwychwstania, bo tak wypada, bo tak zawsze było. Ale czy naprawdę musi tak być? Przecież równie dobrze można wszystko zrobić już w Wielką Sobotę – szczególnie jeśli ktoś naprawdę nie może się doczekać. Najbardziej niecierpliwym polecam Wielki Piątek. 

Miłośnicy kiełbasy odliczają godziny, patrząc z tęsknotą na lodówkę, jakby była sejfem pełnym zakazanych skarbów. W ich oczach widać jedno: „czy naprawdę musimy czekać jeszcze cały dzień?”. Ten Jezus z Nazaretu mógłby się jakoś dostosować. Tradycja tradycją, ale kiełbasa nie będzie czekać wiecznie.

Reklama

Do tego dochodzą nasi lokalni decydenci. Burmistrz, radni – wszyscy zabiegani, kalendarze napięte, święta świętami, ale grafik musi się zgadzać. Najlepiej więc wszystko przyspieszyć, przesunąć, dopasować. Co ciekawe, nawet proboszcz zdaje się patrzeć na zegarek z pewną niecierpliwością. W końcu organizacja to organizacja, a logistyka świąt najwyraźniej wymaga dziś większej elastyczności niż kiedyś.

I tak oto, zupełnie niepostrzeżenie, Wielka Sobota zaczyna się przesuwać, Wielkanoc lekko przyspiesza, a sens całego zamieszania gdzieś się rozmywa między jednym a drugim talerzem sałatki jarzynowej.

Reklama

Najbardziej w tym wszystkim zadziwiające jest jednak to, że w tym pośpiechu nikt nie pyta tych, którzy wyboru nie mają. Samotni i ubodzy mieszkańcy przyjdą wtedy, kiedy im się powie – czy to piątek, sobota, czy może jeszcze wcześniej. Dla nich święta nie zaczynają się szybciej ani później – zaczynają się wtedy, gdy ktoś zdecyduje, że właśnie teraz jest odpowiedni moment.

Można by więc dojść do wniosku, że skoro wszystko da się przyspieszyć, to i sens świąt można lekko „zoptymalizować”. Może w przyszłym roku zmartwychwstanie też odbędzie się dzień wcześniej? W końcu dla dobra organizacji, dla wygody, dla napiętego harmonogramu. I być może – jak głosi nieoficjalna wersja wydarzeń – już się odbyło. Szczególnie dla tych, którzy najbardziej potrzebowali nadziei, choć nikt ich o zdanie nie zapytał.

Reklama

Bo u nas, jak widać, nawet cuda potrafią się dostosować do terminarza.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/03/2026 07:05
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo iOchota.pl




Reklama