W połowie tygodnia środa 6 Maja podszedłem podczas spaceru z powierzonym mi psem na miejsce poważnej inwestycji przy samej drodze Racławicka przy działkach zobaczyć czy są jakieś nowe zmiany w budowli bez zezwoleń. Okazało się, że praktycznie niewiele przybyło od mojej ostatniej wizyty około tygodnia temu . Myślałem, że już będzie gotowy cały parkiet i może już cykliniarze go dopieszczają. Niestety zastałem tylko nowy baner z informacją, że obiekt jest do sprzedania. Zdziwiło mnie to trochę gdyż nie słyszałem, aby mienie Państwowe ktoś prywatyzował. Ale cóż w naszych czasach wszystko jest możliwe i takie rzeczy nie robi się z uniesionymi transparentami i fanfarami. Mamy przykłady od polityków gdzie wszystko po cichu się robi i „na rym pał”. A to telewizję się napada, a to prokuraturę się przejmuje siłowo, a to reprywatyzacje się dokonuje, że sami poszkodowani się mordują a później zacierają ślady podpalając siebie. Więc w tym przypadku może też ktoś sobie po prostu wygrodził ziemię palikami i skoro nikt tego od razu nie negował to uznał, że już to jest jego. Tylko czy papiery na tą ziemię już wyprał lub u najlepszego notariusza zalegalizował „wobec prezydenta”? Będziemy się dalej przyglądać tej ciekawej inwestycji.