9 i 10 Maja odbył się słabo rozpropagowany a w szczególności na naszej dzielnicy kulturalny festiwal. No cóż organizatorem głównym była Dzielnica Włochy a im uwiera kiedyś wspólna współpraca z Ochotą i nawet niektóre nowe budowle ponazywali „Nowa Ochota”. Kiedyś owocnie współpracowali – teraz sporadycznie choćby z Informatorem Ochoty i Włoch. Toteż, dlatego nie będę robił im reklamy jak dobrze przygotowali kolejny rok festiwal. W zeszłym roku również przypadkowo tam zajechałem i już podczas trwających wydarzeń na scenie i nie byłem zbyt oczarowany atrakcjami. W tym roku trochę za wcześnie zajechałem (będąc na zakupach przy łopuszańskiej) i tylko widziałem przygotowania. Widać było, że znowu tylko występy na scenie i same kuchnie wzdłuż ulicy się przygotowały, więc uznałem, że pomimo patronatu tak ważnej osobistości to będzie odfajkowanie programu i tyle pozostanie w głowach potencjalnych uczestników. Nie to, co nasza Radna z Zawsze z Ochotą Vinh Cao Hong, która z mniejszym budżetem potrafiła zorganizować na 300 do 500osób w auli Zespołu Szkół Samochodowych i Licealnych nr 1 w Warszawie nie tylko pokazy i występy artystyczne, ale i historię oraz tajniki kultury wietnamskiej a i kuchni też nie zabrakło. Po jej uroczystym świętowaniu Nowego Roku na pewno więcej dobrych wspomnień zostało niż po komercyjnej imprezie na środku ulicy. Jeszcze zastanawiam się czy sprzedawcy nielegalni przechodzą na emerytury. Część ich jeszcze pamiętam z czasów, kiedy pracowałem na Jarmarku Europa i ja już przechodzę na emeryturę a widzę, że oni nie. Czyżby w dzielnicy Włochy nie obowiązywał kodeks pracy? No i w takim miejscu i to zaraz pod czujnym okiem Zarządu Dzielnicy? Ciekawe to miejsce na krzewienie kultury i integrację.