Zaintrygowany postem wspólnym Cezarego Króla i Doroty Stegienki -link-https://www.facebook.com/groups/167984923819383/permalink/1885552445395947/ Postanowiłem dorzucić swoje trzy grosze do poważnej analizy tego co się dzieje poza oczami normalnych ludzi ? Ulica Skorochód Majewskiego, przy której mieszkam od 1967 roku jest, to znaczy była, spokojną uliczką osiedlową, po której kiedyś nawet kursował autobus. Teraz, gdy aktywiści rowerowi dopadli i to miejsce i zaczęli sobie je przerabiać na swoją modłę i wyszło, co wyszło. Co wyszło, a to, że i tak większość rowerzystów zaiwania po wąskim chodniku a nieliczni tacy jak ja próbują przebić się przez nią bez szwanku. Ja od wielu lat nauczyłem się jeździć po jezdniach i dla mnie jazda środkiem Alej Jerozolimskich od Mostu Poniatowskiego aż po Plac Zawiszy i dalej Grójecką jest jak spacer po Łazienkach Królewskich (ciasno, ale bez problemowo). [middle1] Reklama Natomiast na sam koniec jak już dojeżdżam do domu (drugi blok od Dickensa) to już nie jest za ciekawie. Dobrze, że jestem w stanie szybko dotrzeć do łazienki, bo inaczej jakbym częściej i na dłuższej trasie jechał tak pod prąd to nie wiadomo jakby się to skończyło. Szczególnie zimą. Niech mi taki mądrala powie po której koleinie powinien jechać rowerzysta pod prąd? Teraz widać dalej jest im mało i będą wyżywać się na kieszeni społecznej wydając niesamowite kwoty pieniędzy na zasieki, szykany i wszystko, co spowolni ruch wszędzie gdzie się da. W takim razie ja się pytam, po co było wydawać miliony na nieefektywne ścieżki rowerowe jak po ulicach samochody będą jeździć mniej niż 30 km na godzinę? Przecież dojdzie do tego, że jadący rowerzysta będzie musiał klnąc na zawalidrogi na ulicy gdyż już w niektórych miejscach samochody wloką się wolniej niż godzinę czyli wolniej niż ja rowerzysta. Szkoda, że do wyborów wiele jeszcze czasu pozostało. Do tego czasu aktywiści i podupadająca jedynie słuszna partia mogą wiele jeszcze głupot narobić, wydać niepotrzebnie sporo miejskich długów a przyszli będą musieli się głowić jak i za jakie pieniądze przywrócić normalność. Reklama Wybieraliśmy (telewizorem nie głową), wybieraliśmy przez Fb teraz pewnie przez AI, a później już nie będzie wybierania gdyż nie będzie skąd wziąć elektoratu, gdyż jak wszystko załatwiamy przez e to dzieci przez e sex chyba już nie będzie albo same roboty. Siedzimy dalej na gałęzi i ją piłujemy. Historia niczego nie nauczyła? Przyszłe pokolenia rozliczą nas, ale miejmy nadzieję, ze kiedyś powróci normalność a nie tylko zasięgi na portalach i socjotechnika ogłupiająca społeczeństwo. Czytaj również: Zobacz także: Strefa Tempo 30 i likwidacja wielu miejsc postojowych bez konsultacji z mieszkańcami i radnymi Zobacz także: Nasz piękny Zieleniak marnieje Zobacz także: Dzielnica Włochy – chcemy strefę płatnego parkowania, czy nie? Zobacz także: Zaginął mężczyzna Zobacz także: Zostań ławnikiem Zobacz także: Spotkania konsultacyjne w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) Zobacz także: Pokonaj strach przed mówieniem dzięki Toastmasters Zobacz także: Hotel Arche dla Seniorów Zobacz także: Gdzie się podziały tablice, różowe pieski i Ochota na sto? Zobacz także: Dlaczego nie było debaty o bezpieczeństwie na Ochocie? Zobacz także: Nareszcie koniec inwestycji Zobacz także: Czy aby na pewno takie sąsiedztwo jest budujące?