Zacznę tak jak celebryci z Face bukowych stron ( a co ja też chciałbym być) „ KOCHANI MOI” i już show zrobiłem i na razie starczy. | Często widuje te same i o tej samej tematyce zdjęcia pięknych chmurek rozciągających się tylko nad Placem Narutowicza i najwyżej ulicą Uniwersytecką. Zazdrosny o taki profesjonalny kunszt artystyczny i fotograficzny postanowiłem znaleźć i ja w tej okolicy jakieś poletko jeszcze niezagospodarowane, na którym mógłbym się wybić. Skoro popołudniowe i wieczorowe godziny są już zarezerwowane dla wybitnych artystów, więc ja musiałem wybrać się raczej w porannych i południowych godzinach. Jako, że dalekie mi jest bujanie w chmurach i wolę przyziemne sprawy (nie zadzieram głowy do góry) i zresztą już znawcy ocenili mój poziom na zbliżony z ziemią, więc znalazłem takie piękne ujęcia z naszej chluby z Ochoty. I tak na Uniwersyteckiej, ktoś, co nie lubi bardzo ludzi i tym bardziej kierowców oraz rowerzystów nastawiał bardzo dużą ilość progów wyspowych (one na tanie nie wyglądają) oraz słupków i żeby, choć wokół nich chciał posprzątać liście i brud zalegający od jesieni. Kosze w Palmową Niedzielę aż kipią obfitością, a na samym placu jakby lata 60 zeszłego wieku. Wszechobecny brud, wystające krawężniki, zieleń bez ładu i składu posadzona i okraszona petami oraz zbyt małą ilością nawozu od spacerujących piesków. Tak, więc na tym placu widać tylko, że pięknie zachodzi tylko słońce, bo z rana to tylko potłuczone butelki, puszki, śmiecie, pety oraz zasuszone psie kupy wschodzą. No cóż mamy specjalistów od zieleni, ale oni na razie tylko pilnują wokół siebie Park Wielkopolski i Skwer Sue Ryder. Dla nich Plac Narutowicza to wizytówka poprzednich władz, ale to do dzisiaj nie powinno działać. Tak na wszystkie zarzuty odpowiadają ale swoje i tak mają za uszami i od nich do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi gdzie się podział „Dąb Gabriel” tak jak i gdzie są różowe pieski za 50 tysięcy złotych. Dąb zaginął i pieski za ich kadencji No cóż grunt to, że mają dobrych specjalistów od promowania się i taki Pawlonek niech się sam pocałuje(dalej nie kończę).