19°C bezchmurnie

Zapomniany kawałek Ochoty

Mieszkańcy Wspólnot okalających teren zielony wokół ulicy Grójeckiej 47/51, Grójeckiej 53/57 , Grójeckiej 59/63 oraz Pasteura 6  zaprosili mnie na miejsce, by pokazać problemy z jakimi się borykają. Stan, który zastałam na miejscu wzbudził moje ogromne wątpliwości. Na środku placu usytuowane  są dwie stare ławki, jeden kosz i jeden kosz na psie odchody. Oba śmietniki każdego dnia są przepełnione a śmieci rozwalone po całej okolicy. Mieszkańcy pokazali mi teren zielony, który czasy świetności ma już dawno za sobą, wspominali fontannę, która przez lata była centralnym punktem tego terenu. Niestety teren ten jest otwarty i jest miejscem przejściowym wielu ciągów komunikacyjnych. Z okolic wyprowadzane są tutaj  psy. Teren jest niedoświetlony co sprzyja schodzeniu się wieczorami różnych grup. Osoby, z którymi się spotkałam wskazywały na duży chaos jeśli chodzi o sprzątanie tego terenu. Co więcej same osoby sprzątające wydają się nie do końca zorientowane jak wspomniany wyżej teren jest podzielony jeśli chodzi o podział obowiązków. Dużym problemem są pracownicy banków, którzy z przejść pomiędzy budynkami zrobili sobie palarnie. Codziennie dziesiątki jak nie setki petów zaśmieca  przesmyki pomiędzy domami. Mieszkańcy wskazali pozatykane studzienki, które nie są w stanie odbierać wody podczas roztopów śniegu i intensywnych opadów. Lokatorzy starają się jak mogę, podejmują różne działania, próbowali założyć ogródek. Działają! W tym roku po raz kolejny wspólnie  złożyliśmy do budżetu partycypacyjnego projekt, który zakłada budowę placu zabaw, montaż ławek i doświetlenie terenu. Gdyby  udało się zdobyć odpowiednią liczbę głosów, byłby to spory krok w kierunku modernizacji tego terenu.


Wśród problemów związanych z okolicą wskazali miejsce rozładunku samochodów dostawczych do sklepu spożywczego na rogu ul. Wawelskiej. Na chodniku obok jezdni jest wyznaczone miejsce do rozładunku jednakże obraz codzienny jest inny. Kilka samochodów jednocześnie podjeżdża do rozładunku jak najbliżej drzwi sklepowych blokując tym samym niemal cały chodnik. Wzdłuż ściany budynku wystawione są pojemniki na odpady, pomiędzy którymi stoją pojemniki na pieczywo i żywność. Przy samej głównej ulicy obok miejsca pamięci. Nikt ze sklepu nie interweniuje wobec dostawców. Sytuacja jest  trudna a ci Mieszkańcy którzy są od lat zaangażowani proszą o interwencję.


Mieszkańcy jako jedno z rozwiązań wskazują zamknięcie tego terenu. Pytają czy jest to możliwe? I jeśli tak to które wspólnoty/ podmioty wchodziłyby w skład takiego porozumienia?

Wiele z tych problemów uda się rozwiązać na bieżąco. Złożyłam interpelację z prośbą o pilną interwencję dotyczącą między innymi uporządkowania kwestii sprzątania wspomnianego terenu, wskazania kto jest podmiotem odpowiedzialnym za sprzątanie poszczególnych fragmentów terenu zielonego a także chodnika od strony Wawelskiej( na którym stoją pojemniki sklepowe)? Poprosiłam o wystąpienie do Komendanta Straży Miejskiej oraz Policji z prośbą o częstsze patrole przedmiotowego terenu oraz okolicznych banków, by nie traktowały zaplecza jako palarnię i sprzątali po sobie. Skierowałam do ZGN prośbę o udrożnienie studzienek kanalizacyjnych oraz przegląd i uzupełnienie zieleni a także zamontowanie dodatkowych koszy i ławek. O sprawy, które wymagają większych środków finansowych będę starała się na forum Dzielnicy. Będę zabiegała o wpisanie do planu- kompleksowego remontu i zagospodarowania tej przestrzeni.

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl