Jakoś nie bardzo jestem obyty z Ochocką kulturą gdyż zdziwiłem się gdy podjechałem na Pocztę Polską (czynną tylko dwa razy w tygodniu dla pracujących ludzi) przy placu Pod Skrzydłami i ujrzałem kolejkę samych starszych ludzi na tyłach MAL Grójecka. Tak to jest jak się nie należy do wyjątkowej kasty ludzi z Facebooka i nie docierają do mnie bardzo ważne informacje tylko dla wyjątkowych i obytych ludzi. Pamiętając zeszły rok i częste obserwacje tego dziwnego zjawiska zdziwiłem się , że Urząd Dzielnicy dalej nic nie zmienił w dystrybucji dóbr kultury. System ten jest bardzo niesprawiedliwy gdyż jak człowiek pracuje to nie ma szans stanąć w kolejce tworzącej się chyba od godz. 15 albo wcześniej gdyż jak byłem około 15:30 – 15:40 to już cały MAL był szczelnie i w środku wypełniony (wraz z pomieszczeniami bocznymi korytarza). Pamiętając zeszłoroczne wyczyny w rozdawnictwie wejściówek to Ci co nie załapali się na korytarz to nie maja szans na upragnioną wejściówkę . Zastanawiam się ilu starszych ludzi było miłośnikami takiej kultury a ilu jak za komuny wynajętych do zdobycia zaproszenia . Dobrze , że MAL do tej pory nie sprzątnął Świątecznej choinki –zawsze taki obrazek ociepli gorycz daremnego stania w kolejce. Tak więc promujemy dalej wyścig szczurów i kto bardziej dyspozycyjny to nagradzany a kto zapracowany to może sobie tylko sztukę mięsa kupić. Nie ma co rozpaczać, część repertuaru jaki się oferuje nie zawsze jest dla wszystkich i przynajmniej ja mam tak , że szkoda mi było by czasu na niektóre sztuki teatralne i koncerty jakie się organizuje. W zeszłym roku nawet byłem szczęśliwy , że nie musiałem przebywać na jednym z koncertów jakie organizowało OKO.