Reklama

Włodarzewska – wąsko i niebezpiecznie

W ostatnim czasie na ulicy Włodarzewskiej miał miejsce wypadek z udziałem dziecka. Dziecko wyszło na pasy, jeden samochód zatrzymał się,  drugi nie stanął. Dziecko zostało potrącone. Wcześniej miał miejsce wypadek z udziałem motocyklisty. Znajomi i ja sama codziennie jesteśmy świadkami i uczestnikami wielu takich niebezpiecznych sytuacji. Na ulicy obowiązuje ograniczenie do 40 km/godzinę, ale niestety większość kierowców nie przestrzega tego ograniczenia. Na jezdni leżą progi zwalniające, ale zapewne niedostatecznie ograniczają prędkość samochodów, które rozpędzają się pomiędzy spowalniaczami.

Przy ulicy znajdują się przedszkola, a także szkoła podstawowa. Nigdzie nie ma świateł więc piesi cierpliwie czekają, aż samochody zatrzymają się. I jeszcze jedna sprawa ULICA JEST NIEZWYKLE WĄSKA. Dwa duże samochody, czy autobusy mijają się z bardzo dużą trudnością. Zamiast słupkow powinny być zamontowane barierki, szczegolnie przy przejściach dla pieszch aby  zabezpieczać pieszych. Dzieci ze szkół i przedszkoli chodzące w grupach potrafią przepychać się w drodze, jeden wychowawca nie jest w stanie dopilnować wszystkich. Nie trudno by dziecko wyszło na ulicę między słupkami, a to może skończyć się nieszczęściem.

Reklama

Co roku oddawane są nowe osiedla, z których samochody wyjeżdżają na Włodarzewską, więc natężenie ruchu rośnie. Także, w związku z budowami, bardzo dużo jest samochodów ciężarowych, z których udziałem także zdarzały się wypadki.

Ostatnio, w połowie Włodarzewskiej, od bazarku Rynek Włodarzy do Osiedla Pod Różami zamontowano słupki, które pozstawiają pieszym niewiele miejsca na mijanie się - trudno powiedzieć dlaczego zostały zamontowane tak daleko od krawędzi ulicy.

My rodzice boimy się, że wydarzy się kolejny wypadek. Będziemy przecierać szlaki drogi urzędowej w staraniu o zwiększenie bezpieczeństwa na ulicy Włodarzewskiej, mamy nadzieję że wsparcie Informatora Ochota pomoże nam w tej sprawie.

Reklama

Marta Hoffmann-Jagielska

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    TST - niezalogowany 2016-09-14 09:17:32

    @autor. Cytat:"W ostatnim czasie na ulicy Włodarzewskiej miał miejsce wypadek z udziałem dziecka. Dziecko wyszło na pasy, jeden samochód zatrzymał się, drugi nie stanął. Dziecko zostało potrącone. " A jak było: http://warszawawpigulce.pl/7-latek-przebiegal-przez-jezdnie-potracil-go-samochod/ czy http://tvnwarszawa.tvn24.pl/ulice,news,chlopiec-potracony-na-ochocie-trafil-do-szpitala,204750.html Z komentarzy pod artykułem tvn wynika:"byłam tam podczas wypadku.przejechałam przez przejście, ULICA BYŁA ZAKORKOWANA" "byłem świadkiem wypadku i kierowca choćby jechał 20km/h to i tak by nie dał rady wyhamować. Nie jest to winna kierowcy po prostu DZIECKO WYSKOCZYŁO MU POD SAMOCHÓD """Jeszcze było drugie auto. CHŁOPIEC po tym jak potrącił go Seat PRZELECIAŁ I WPADŁ POD KOŁA NADJEŻDŻAJĄCEGO Z NAPRZECIWKA Saab'a. Prędkość Saab'a była bardzo mała a mimo to chłopiec znalazł się pod maską auta. Aby go wyciągnąć Świadkowie wypadku musieli podnosić auto." Kwestia zwykłej uczciwości pani Marto. TST

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2016-09-14 10:21:56

    Ta ulica powinna być koniecznie poszerzona albo jednokierunkowa, bo na dwa pasy to stanowczo za wąska przy takim natężeniu samochodów

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2016-09-15 07:02:14

    To nie wina ulicy a użytkowników. Nie jest istotne czy ulice są wąskie czy szerokie, to ludzie po nich się poruszają i to ludzie powodują wypadki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo iOchota.pl




Reklama