W zeszłym tygodniu czytelnik nadmienił abym przejechał się na Równoległą i Szybką i obejrzał sposób odśnieżania przy nowo powstałych osiedlach. Wtedy od razu odpisałem, że to już nie Ochota i nie powinienem się mieszać, choć do 1967 roku w tych okolicach mieszkałem. Jednak w wolnej chwili podjechałem tam pomimo tego, że już było pod koniec roztopów to i tak sporo można było jeszcze dostrzec. No cóż tak to jest jak deweloper zbyt szybko buduje dla swojego zysku niż nasi drogowcy i służby dostosują się do nowych wyzwań. Reklama A może wychodzą z założenia –najpierw wpływy z tego terenu a później usługa. A to, że może to i Ochota to przypominam sobie bilbordy jak zaczęto w tych okolicach budować to nawet przy Łopuszańskiej widziałem napisy, że tu się buduje „NOWA OCHOTA”. I wybudowali, ale chyba z myślą, że tam każdy musi mieć samochód, bo to daleko od uczęszczanych tras ZTM-u i wygląda to jakby osiedle w szczerym polu. Wierzę, że każdy kawałek (nawet ten z gruzowiskiem-dawny parking) będzie szczelnie zabudowany. Jak dostawią jeszcze z pięć budyneczków to i „Żabka” się trafi, aby mieszkańcy nie musieli jak wielbłądy objuczeni wypchanymi plecakami wracać do domu-„z miasta”. Tak teraz można mawiać gdyż to jest karkołomna wyprawa a w szczególności dla niezmotoryzowanych. Nawet na zdjęciu uwieczniłem mieszkańca, który pokonuje na skróty trudy dotarcia do domu przez zaspy (zresztą namiastki chodników i nawet ścieżki rowerowej) były na odwal się odśnieżone. Odśnieżanie wyglądało podobnie tak jak opisywałem Korotyńskiego - ludzie wydeptali sobie głęboką koleinę wiec jakiś „łaskawca” posypał piaskiem z odrobiną soli. Szkoda tych terenów –były tam działki i zakłady pracy gdzie w czasach świetności budownictwa sporo ludzi miało zatrudnienie i komunikacja była w lepszym stanie gdyż WKD zaraz obok często kursowało przywoziło sporo zamiejscowych pracowników. Teraz budują slumsy, jako sypialnię, po to by ludzie kupowali za spore pieniądze a później i tak uciekali z miasta gdyż już powoli w nim, nie da się żyć. Kiedy taka filozofia wreszcie padnie, gdyż społeczeństwo mimo wszech i wobec głoszonej propagandy bogaci się a w rzeczywistość powoli nawet tym niby bogatym bieda zagląda nachalnie do portfela. Ileż to można budować tylko pod podnajem a skąd wziąć tych bogatych ludzi, co będą wynajmować klitki za 4000 i więcej.