Może nie dokładnie określiłem umiejscowienie tych trzech inwestycji, gdyż jedna z nich na pewno będzie miała adres Opaczewska, ale mniejsza o to i o tak błahe szczegóły, choć mam swoich fanów i na pewno taki niuans nie przejdzie mi bez echa. Bardziej zwróciłbym uwagę na styl i sposób zarządzania poszczególnych inwestycji. Jedna firma może po ludzku i zgodnie z najlepszymi standardami budowlanymi zacząć swoje dzieło, nie po partyzancku zaczynać tylko jak należy wywiesić tablicę wygrodzić i zabezpieczyć teren, postawić socjal. •Dzięki temu nawet okoliczni mieszkańcy, którzy pewnie tak szybko nie spodziewali się, że im ktoś krajobraz zabuduje pięcioma czy dziesięcioma piętrami będą mieli czas na przystosowanie się do nowych warunków(nie oceniam czy na lepsze czy gorsze). Gorzej z pozostałymi budowami, na Opaczewskiej 57 wygrodzili zburzyli to, co było, teren podrównali i zacięło się -weny zabrakło? Nawet przenośnej toalety nie postawili. Tak samo przy Bohaterów Września coś dłubali i dłubali, zakopali teraz znowu odkopali, ale co i dla kogo potrzebna taka robota to wolą nie napisać. Bo i nie ma, czym się chwalić a zwłaszcza jak zawartość wybije na powierzchnię. Tak, więc wyczulam poważne firmy (jak takowe tam operują) niech nie zaniżają poziomu innym firmom i skoro już przejęły teren to niech go odpowiednio zagospodarują a nie uprawiają partyzantkę i swoim pracownikom (nie wnikam najętym czy wynajętym) nie oferują podobnych warunków jak kiedyś spotkałem ogłoszenie u jednego pracodawcy(poważnego), który napisał takie ogłoszenie na toaletach Z powody awarii wodociągu pracownicy załatwiają się na własną rękę Czy może podczas podpisywania umowy z każdym pracownikiem zawiera się klauzulę, że obowiązkowo zakładamy pieluchy? Tak wiec przypomnijcie sobie prawo budowlane i co i w jakiej kolejności powinno być postawione na budowie. Nie wymagam bzdurnych bilbordów tak jak było na budowach przy Włodarzewskiej, czy przy Parku albo na Maszynowej gdzie były zdjęcia pięknej i zielonej okolicy nieskalanej przez inne zabudowy i na niebie klucze lecących żurawi, a co wyszło?