To już mały jubileusz, bo po raz piąty Radni koalicji, która rzekomo rządzi (tylko jak- z podziemia?) nie odważyli się przyjść na sesje i szczerze porozmawiać o sytuacji byłej, bieżącej i prognozach dla dzielnicy oraz przyszłości Pani zastępcy burmistrz. Przybyło kilka osób z mieszkańców i nawet tych, co raczej nie dopingują opozycji. I co –wstyd szczególnie dla nich gdyż mogli się przekonać, w jakich bohaterów zainwestowali swój cenny czas i zaufanie do nich. No cóż można i wiele się nad taką sytuacją rozwodzić, ale, po co każdy już mógł sobie wyrobić własne zdanie o postępowaniu większości radnych, co to nie świadczą pracy dla nas mieszkańców. Reklama Jedynie dodam od siebie, że to tak jak na meczu piłkarskim kibice obydwu drużyn przybyli, ale po raz piąty zawodnicy gospodarzy poddali mecz walkowerem. Co o takich zawodnikach można pomyśleć?