Czym mniej napisze tym bardziej władze Dzielnicy Ochota wezmą sobie do serca to, co mogą o nich pomyśleć mieszkańcy widząc wizytówkę pod urzędem. Wizytówką są tablice wmontowane w chodnik na wprost wejścia do Urzędu. Ostrzegałem i już dawno zgłaszałem ich nieczytelność. Zwracałem uwagę, że ich się nie soli ani nie sypie grubą warstwę piachu. Ale takie pojękiwania w lokalnej podupadającej prasie są zazwyczaj ignorowane, gdyż taki jeden Pawlonek w zderzeniu z całą machiną promocji i marketingu urzędu zginie jak jakiś bezdomny zmieciony podmuchem wiatru(przy okazji bezdomnych –czy dzielnica robi coś dla takich przypadków poza odsyłaniem na drugi koniec Warszawy?). Pięknie opisujecie swoje zasługi dla dzielnicy biorąc za przykład odpowiedź na interpelację Radnego Zawsze z Ochotą Cezarego Króla nr. 413 gdzie go zarzuciliście punktami swojej działalności i wszystkie punkty bardzo poważne i na lata rozłożone a tutaj Pawlonek z błahostkami wyjeżdża a Wy męczycie się z systemem elektronicznym biletowania na imprezy Dzielnicowe(macie sukces, bo Pawlonek nigdzie się nie łapie i nie będzie heytować tych imprez) to i rzeczywiście sukces, że stale te same osoby się łapią. Skoro zjechałem z tematu tablic to pozwolę sobie zacytować fragment odpowiedzi przygotowanej dla Radnego Króla, co mnie wzruszył –„ kampania promująca publiczne przedszkola – poprawa wyników rekrutacji mimo spadku liczby dzieci”- o tym powinniście nawet nie pisać gdyż to był wstyd nie kampania. Chyba, że wychodzicie z założenia, że negatywna kampania jest ok i niech nawet nas błotem obrzucają, aby nazwiska nie przekręcali. Reklama To chyba Wam na to nie wypadało tak dyskredytować przeciwnika rozumiem Pawlonek –niższego stanu obywatel i jemu może i by się nie dziwił, ale Wam? Tak to jest jak ELYTY dorwą się za pomocą dziwnych układów i układzików do władzy i ich nie przegadasz. Oni zawsze mają i muszą mieć rację.