Reklama

Park Szczęśliwicki w sobotnie przedpołudnie

15/05/2026 07:24

Z dawnych wspomnień o tym miejscu pozostała tylko nostalgia.
Mam już swoje lata i można powiedzieć , że jestem związany z tym miejscem od samych narodzin .
Zamieszkiwałem od 1961 roku na Instalatorów w barakach wojskowych które to zakończyły swój żywot dla mnie w 1967 roku kiedy to przeprowadziłem się na obecne miejsce zamieszkania czyli Skorochód Majewskiego.

Wiadomo , że często korzystałem z uroków tego parku, ale gdy tylko zaczęto wokół tego parku rozbudowywać najpierw blokowiska przy Szczęśliwickiej a później Drawskiej czar tego parku zniknął bezpowrotnie.

Niby dziki i zaniedbany ale żył swoim naturalnym życiem i powolutku przybywało atrakcji na mało zasobną kieszeń mieszkańców.

Był i odpłatny basen, wypożyczalnia kajaków i rowerów wodnych , bezpłatny tor saneczkowy oraz miejsce dla narciarzy.

Teraz niby cywilizacja wymusiła bardziej profesjonalne urządzenia ale za to utrzymanie i konserwacja powoduje , że niestety dostępność do takich dóbr ogranicza się .

Ucywilizowano zjazd narciarski i co ciągle jest remontowany i nie przynosi zakładanych zysków pomimo wysokich cen .
Przez to zasypano ponad połowę społecznie uformowanego toru saneczkowego i tak teraz narciarze nie mają gdzie zjeżdżać a sanki praktycznie ograniczone.

Basen drogi i ciasny a w niedozwolonych miejscach (gdzie kiedyś większość się kąpała) nie warto wchodzić jak się ma wrażliwą skórę na nieczystości znajdujące się w wodzie.

Nie zapomnę jak tam się na kanałku uczyłem pływać i trzeba było przepłynąć go w szerz ze strachem , że są tam raki i mogą uszczypnąć .

Każdy machał wtedy jak opętany rękami aby to jak najszybciej przepłynąć.
Teraz przy tak rozwiniętej nauce i technice mamy zamulony kanał z osadzoną breją tak , że nawet kaczki nie wiedzą czy mają pływać czy chodzić po niej .

No cóż ludności wokół przybywa i każdy by chciał mieć tam oazę spokoju i wypoczynku a powoli robi się tam taka ciasnota i zgiełk jak na Krupówkach czy „Monciaku” w Sopocie.

Teraz w ostatnich latach również przeróżne interesy użytkowników się ścierają i co i raz Radni piszą interpelacje co do hałasu wydobywającego się z parku podczas organizowanych tam od czasu do czasu imprez.

Również swojego czasu były skargi na Bar znajdujący się przy Drawskiej , że za dużo dymi a ostatnio głośny problem z grillującymi w parku.

Ciężko wszystkim dogodzić tak aby wszyscy mieli coś pożytecznego z tego miejsca jak są różne potrzeby a ilość oczekujących ludzi od tego miejsca stale wzrasta.

Teraz za błędy urzędników i planistów rozwoju miasta trzeba cierpieć i żyć w tłoku i w udawanej prywatności z nosem w smartfonie, wdychając resztki skromnego niby czystego powietrza znajdującego się na tak zurbanizowanym obszarze parku .

Skoro przybywa tam użytkowników więc i nakłady na ten park powinny też i być większe więc dziwię się , że można było dopuścić to takiej degradacji wody tam się znajdującej.

Degradacja postępowała od wielu lat i tylko o niej się mówiło ale nic po za tym .

Więc kiedy przyjdzie taki czas aby zacząć tam coś działać? Fundusze na parki kieszonkowe są a na taki większy to już nie?

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/05/2026 07:24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo iOchota.pl




Reklama