Już mija z parę lat –może dwa albo 3 jak zaniechałem dyżurnego tematu (jak nie miałem, o czym pisać). Tym tematem była altana śmietnikowa mieszcząca się przy garażach Siemieńskiego 15. Kiedy by tam nie zaglądał, to zawsze jest, o czym pisać? · Temat ten tak spowszechniał, że stał się stałym elementem tego zakątka Rakowca. Czy Święta, czy zwykła niedziela nie mówiąc o dniu powszednim, to tam praktycznie nigdy nie było porządku? Były próby zakończone porażką zaprowadzenia tam jakiegoś ładu. Niestety wstawienie drzwi zakratowanych nie pomogło. · Zawieszenie tabliczek o groźnym tekście z podstawami prawnymi też zostały zignorowane. Kamera, co to miała nagrywać niezsubordynowanych mieszkańców padła śmiercią nienaturalną i pomimo pobliskiej prokuratury już ucywilizowanej przez same sławy ministerialne nie wykryto sprawców, a żeby w statystykach nie wyglądało to fatalnie, to przyjęto starą sprawdzoną formułę- „ z powodu niskiej szkodliwości społecznej ….”. Zastanawiam się, co robi Ochrona Środowiska i czy tak się opiekuje zielenią na dzielnicy, że nie widzi składowiska starych opon w zieleni miejskiej. A może to jest naturalny nawóz dla młodych drzewek, które dziarsko wyrastają na śmietnisku? Niektóre wspólnoty i spółdzielnie potrafiły wybudować przyzwoite altany a tutaj dalej późny W. Gomułka lub wczesny E. Gierek rządzi?