W dniu3 Lutego 2026 r. o godz. 17 odbyły się konsultacje podsumowujące przebudowę Lirowej w Szkoła Podstawowa nr 152 ul. Powstańców Wielkopolskich 4 Szkoda, że pokrywało się to wydarzenie z Komisją Przestrzenną Rady, bo część zainteresowanych Radnych nie mogła w nim wziąć udział. Mimo tego znalazła się wśród wielu zainteresowanych Radnych jedna, która potrafiła pogodzić Komisje z konsultacjami i co prawda do końca nie była, ale sporą część debaty poświeciła na wsłuchiwaniu się w uwagi zatroskanych mieszkańców. Tą Radną była Barbara Laszczkowska Zawsze z Ochotą. Architekt przedstawił ostateczną wersję zaplanowanej budowy po wielu ustaleniach z różnymi podmiotami, które w tej sprawie wniosło sporo warunków, które trzeba było wziąć pod uwagę . Przez to zniknęło ze 3 miejsca parkingowe z powodu warunków własnościowych gruntu oraz przebiegających w okolicy mediów, których nie wolno ruszyć a tym bardziej nad nimi budować. Były pytania, czy inwestycja ta jest skoordynowana z właścicielami sieci przesyłowej telekomunikacyjnej Wodociągowej, gazowej elektrycznej, energetrcznej-okazało się, że NIE A mieszkańcy zgłaszają częste awarie i niegospodarnością by było robienie remontu i budowę nowej ulicy i zaraz znowu ją rozkopywać z powodów awarii. Część mieszkańców była zniesmaczona wygospodarowaniem na całej ulicy tylko 4 miejsc parkingowych ogólnodostępnych. Część zadawała pytanie, co z wolną przestrzenia obrośniętą drzewami należącymi do miasta- czy można tam zrobić jakiś park a nikt nie zapytał się gdzie powstanie obiecane przedszkole? Powątpiewano w możliwości odwodnienia tej ulicy za pomocą budowy rynny deszczowej zbierającej wodę do rury 80 a później po opróżnieniu kanalizacji z Włodarzewskiewskiej wtłoczeniem tego zmagazynowanego deszczu w rurze we Włodarzewską . No cóż Włodarzewska ma już doświadczenia potopowe, więc pewnie przeżyje. Grunt, że będzie ładnie i kolorowo jak się ziści projekt będziemy mieli ulicę, jako strefę zamieszkania z zygzakami, obniżona trawą, wyniesionymi przejściami-oczywiście kupę pięknych słupków (po 400zł sztuka) i oczywiście rowerki pod prąd. Padło też pytanie, –więc komu potrzebna była taka przebudowa i raczej oficjalnej odpowiedzi nie było. Problemy karetki, straży zignorowano gdyż nawet jedna z Pań nadmieniła, że tam może raz albo rzadziej niż raz na rok komuś potrzebna. Na koniec jeden z Panów nie wytrzymał i oświadczył wszystkim, ze będzie w ramach społecznego nieposłuszeństwa rozjeżdżał właśnie te trawniczki.· I tak zakończyły się te konsultacje i przyszłość pokaże, co wyjdzie z tego- grunt to, że determinacja jest, aby utopić wiele społecznych środków. Cóż się nie zrobi, aby wytępić ruch w mieście