19°C krótka ulewa

A kładka dalej stoi jak stała

Bezpieczeństwo, kładka dalej stała - zdjęcie, fotografia

Znowu odgrzewam stary i wiele razy poruszany temat kładki dla pieszych nad torami kolei Radomskiej w okolicy ulicy Sąchockiej i 1 Sierpnia. W ostatniej odsłonie na łamach Informatora Ochoty i Włoch, prosiłem władze Ochoty ,aby chociaż wystawiły tablicę informacyjną dla mieszkańców chcących się przedostać na drugą stronę torów kiedy zamierzają planowo przywrócić kładkę mieszkańcom (i czy w ogóle mają taki zamiar). Uznałem ,że skoro ktoś zadecydował, że zamknie kładkę najpierw prowizorycznie , a później gdy uznał, że za mało wystarczająco i pospawał przęsła płotu do barierek to kawałek rurki z tablicą nie byłby wydatkiem rujnującym budżet Dzielnicy. Zwykła ludzka przyzwoitość względem mieszkańców nakazywała by, aby brak możliwości przejścia jakoś zrekompensować, choćby głupią i niewiarygodną informacją o niedalekim terminie uroczystego otwarcia . Nie , to jest zbyt proste i jako mamy wysoko wyedukowanych zarządców ,to nie będą się oni poniżać do zwykłych prostych i codziennych problemów . Oni mają na głowie szczytniejsze projekty i wolą zajmować się poważniejszymi wydatkami niż jakąś naprawą jakiejś kładki dla (według nich) paru osób. Wolą zorganizować jakiś festyn (gdzie można się pokazać –jaki ja zaradny), a tutaj jak coś zrobią to i tak nikt nie zauważy (bo rzeczy zadbane przez gospodarza powinno być normą) . Całe szczęście ,że Urząd Dzielnicy Włochy nie zorganizował w obecną majówkę żadnego festynu w Parku Kotańskiego ,gdyż frekwencja na kładce i nielegalne jej pokonywanie była by sporo większa. Nie dziwię się ,że nawet pospawane ogrodzenie ,nie wytrzymało złości mieszkańców, którzy nie ważne czy stary czy młody ,potrzebuje przejść najkrótszą drogą na drugą stronę. Chyba lepiej ,że chodzą kładką która jeszcze nie jest w zatrważający sposób zniszczona, niż jak było w zimie przez nasyp ,podciągając się pod górę za pomocą węża ogrodniczego uczepionego do drzewa. Zdjęcia robiłem w niedzielne południe ,więc obłożenie kładki na pewno nie jest miarodajne ,niż w dniu powszednim . Na zdjęciach jest Pani która nieumiejętnie przechodziła przez panel ogrodzeniowy (nie schyliła się ) i uderzyła się w głowę górną krawędzią poprzeczki płotu . Mocno była oburzona ,że nikt nie pomyślał o prawidłowym oznakowaniu tej porzeczki (farba żółto czarna). Inni nawet wiekowi ludzie nie mieli z tego powodu problemu. Kłaniali się grzecznie i przechodzili. W tytule artykułu zamieściłem nazwę „tymczasowa okolica”. Jako ,że w dalekosiężnych planach była przewidywana budowa drogi ekspresowej wzdłuż torów kolejowych ,więc działki otaczające były tymczasowe . Jednak priorytety miasta znacznie zmieniły się i należało by tymczasowości zaniechać i spowodować ,żeby ten teren służył mieszkańcom a nie był zapomnianą przestrzenią dla gospodarza i męką dla okolicznych mieszkańców . Ponownie proszę o poważne potraktowanie mieszkańców tej okolicy zarówno po stronie Ochoty jak i też Włoch . Chyba ,że władza myśli o tymczasowym rządzeniu na niskim szczeblu i już myśli o awansach w przyszłych wyborach na wyższe funkcje , a nie na jakieś peryferyjnej dzielnicy.

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl





Bezpieczeństwo, Rakowiec - więcej informacji