Kojarzycie ten obskurny budynek przy skrzyżowaniu ulic Włodarzewskiej i Grójeckiej? Ja też. Powiem więcej, mijam go na co dzień. [middle1] Za każdym razem gdy przechodzę obok wspomnianego w tytule budynku przy Grójeckiej 184, przychodzi mi do głowy takie pytanie: Dlaczego ten budynek dalej tam stoi w takim stanie? Otóż, kamienica ta została wpisana do rejestru zabytków w sierpniu 2023 roku. Oznacza to, że rozbiórka budynku nie jest możliwa. Według ówczesnego Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Jakuba Lewickiego, kamienica "posiada wartości historyczne jako niemy świadek historii. W rejonie tym toczyły się walki związane z Powstaniem Warszawskim, czego efektem były znacznej wielkości dziury w murach budynku po ostrzale." Reklama Skoro tak, to co stoi na przeszkodzie aby wyremontować konstrukcję? W tym momencie budynek zabytku nawet nie przypomina, więc nadanie mu nowego życia zdecydowanie urealni jego zabytkowy status. Tak się składa, że znajduje się ono w rękach Zarządu Mienia m.st. Warszawy więc wpływ na potencjalny remont mamy znikomy. Dlaczego więc władze nie ubiegają się o dofinansowanie do remontu od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego? Tego nie wiemy. Gdyby to jednak ode mnie zależało, podjąłbym się złożonej, aczkolwiek potrzebnej procedury wykreślenia tej kamienicy z rejestru zabytków, aby umożliwić postawienie tam odpowiedniej zabudowy, aby jak najlepiej służyła okolicy i odpowiadała na potrzeby ludzi. O wiele więcej pożytku by z tego było dla wyglądu okolicy oraz mieszkańców niż stan obecny. A zamontowanie tablicy pamiątkowej byłoby idealnym dodatkiem do nowego budynku. Reklama Pamięć o wydarzeniach historycznych i dbanie o zabytki jest niezwykle istotne dla dalszych losów oraz tożsamości Narodu. Natomiast w przypadku budynku przy ul. Grójeckiej 184 dalsze utrzymywanie dzisiejszego stanu jest drogą donikąd i bynajmniej nie umacnia poczucia patriotyzmu warszawiaków.