14°C lekkie zachmurzenie

Czy pieniądze lub wygoda mogą zmienić historię?

Historia, pieniądze wygoda mogą zmienić historię - zdjęcie, fotografia

Pierwsze kroki w życiu stawiałem na terenie obecnej dzielnicy Włochy i mieszkałem przy ulicy Instalatorów w barakach wybudowanych na potrzeby wojskowych przedsiębiorstw ,które to w późniejszym czasie przekazano cywilom . Jak było w latach 60 tych trudno opowiedzieć . Wiele nie pamięta się, lub nie warto dorabiać do tamtego czasu ideologii. O wielu rzeczach się nie mówiło a i tak większość wiedziała o czym mowa . Teraz też podobne czasy nastały , poprawność polityczna i jeden kierunek patriotyzmu nie pozwala szerzej zagłębiać się w tajniki zasług dla narodu . Za tamtych minionych czasów pamiętam jak jednym z podstawowych zajęć (z braku TV , komputerów, zorganizowanych klubów sportowych i.t.p.) było przekraczanie torów na drugą stronę do sadu Pana S… (lub P….) na tak zwany „szaber”(cudze jabłka). Później dostawało się nawet publiczną karę od rodziców, ale dla dzieciaka nie było to ważne, ważniejsze było to co się przeżyło i tak zwana adrenalina. Z takowych wypraw pamiętam też ,że stał tam niewielki pomnik z tablicą i krzyżem na wysokości teraz Drygały(kiedyś tam nie było ulicy) przy Maszynowej . Mieszkam teraz 2 przystanki tramwajowe bliżej centrum Warszawy ( już na dzielnicy Ochota ) i od czasu do czasu odwiedzam miejsca związane z dzieciństwem . Ostatnio zaintrygowany akcją „Warszawa Pamięta O Swoich Bohaterach” przypomniałem sobie o tym zapomnianym pomniku ,który przylegał do sadu i pola z kapustą( w latach jak zamieszkiwałem w okolicy) . Teraz powstało tam pokaźne osiedle apartamentowców od ulicy Włodarzewska i w dawnym miejscu tegoż pomnika znajduje się parking ,lub plac zabaw dla dzieci . Śladu po pomniku nie odnalazłem , więc zajrzałem do spisu miejsc pamięci i po „nitce do kłębka „ dotarłem do takowej wiadomości ze strony Urzędu Dzielnicy Włochy wpisując miejsca pamięci narodowej – „W miejscu dawnej mogiły, przy dzisiejszej ul. Maszynowej 8, ktoś postawił krzyż. Bardzo skromny, ledwie widoczny w gąszczu roślinności wykopu kolejowego. Pomnik upamiętniający tamto wydarzenie usytuowano po przeciwnej stronie, przy ul. Instalatorów. Jego symbolikę określają dwa podstawowe elementy: krzyż i kamień, co podkreślił dobitnie na uroczystości odsłonięcia pomnika Jerzy Brzeziński (ps. Ślepowron), żołnierz „Garłucha”. Miejscem opiekuje się Zespół Szkół im. Bohaterów Narwiku, ostatni remont przeprowadzono w 2009 roku.” W ten oto sposób wyjaśniono dlaczego pomnik przeniesiono na przeciwległą stronę nasypu kolejowego . Moim może niezbyt skromnym zdaniem, jest to chyba wymówka mająca na celu przykrycie kłopotów związanych z budową trasy szybkiego ruchu wzdłuż torów kolejowych(niezrealizowaną ale planowaną) i pójście na rękę budującemu się osiedlu Włodarzewska. Jeżeli się mylę to po co było przenosić miejsce martyrologii i pamięci ? Rozumiem polegli i tak nie upomną się o szacunek dla siebie, ale pamięć o nich nie powinna być dowolna i wybiórcza. Jeżeli zmusiły taką decyzje względy „wyższe” powinno się to w jakiś sposób uwzględnić w opisie tego miejsca. Urzędnicy od zwykłych ludzi wymagają precyzji ,ale już od siebie niekoniecznie . Skoro nadmieniłem o opisie tego miejsca , to zwrócę też uwagę na napisy na pomniku ,które mimo niedawnego remontu(2009 rok) są mało czytelne. Przy kolorystyce kamienia kolor liter zlewa się i przez to litery są mało widoczne . Można się posiłkować czytnikiem kodów QR ale czy każdy musi posiadać ze sobą smart fon odczytujący takie kody? Tak więc wiele jeszcze trzeba zrobić z tą naszą pamięcią i szacunkiem dla ludzi co z myślą o nas walczyli i zginęli .Nie wystarczy raz w roku „odtańczyć” przywiązanie do patriotyzmu.

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl