Przechodziłem w piątkowe popołudnie obok Szkoły Podstawowej nr. 264 przy ulicy Majewskiego i na chodniku zaraz obok ogrodzenia zauważyłem dość osobliwy i ciekawy obrazek. Czyżby uczniowie tej szkoły byli koneserami mocnych (w nazwie) trunków ( w co wątpię), czy okoliczni wielbiciele imprez na świeżym powietrzu? Co by nie było nie powinien taki obrazek być długo eksponowany w przestrzeni publicznej. Rozumiem przepisy własnościowe a te flaszki leżą poza terenem szkoły, więc albo należy ten teren do Dzielnicy albo do okolicznych wspólnot czy spółdzielni. Reklama I tutaj każdy będzie udawać, że to nie jego sprawa. Co na to nasi niezłomni stróże prawa, czyli SM czy Policja, która ostatnio nas zaniedbuje, bo miesza się w sprawy polityczne. Jakoś ostatnio nawet nie chcą z nami mieszkańcami gadać gdyż zaniechali corocznych spotkań na tematy bezpieczeństwa na dzielnicy. Przeważnie odbywały się w Grudniu a tutaj mamy już praktycznie zaraz połowa Lutego i nie ma ogłoszeń.