8°C mgła

Kładka – już czas i koniec chowania głowy w piasek

Od maja 2016 roku napisałem już siedem artykułów na temat kładki przy ulicy Sąchockiej. Niestety władze Ochoty wraz z Wydziałem Infrastruktury widać po braku postępu i braku informacji mają tą sprawę za mało istotną i ważną. Doszło do tego, że ograniczyły swoje działania tylko do nieudolnego zamknięcia tej kładki i co parę miesięcy wymyślaniu nowych mało konkretnych zabezpieczeń. Niestety ludzie –szczególnie piesi w myśl praw fizyki wybierają najkrótsze drogi (nie tak jak w samochodzie można spalić 50 ml. więcej I też dojedzie się do celu) i tak też robią mimo tych wymyślnych zasieków. W dniu dzisiejszym (1 października) postanowiłem ponownie przypomnieć o zapomnianej przez „wierchuszce” kładce. Zdjęcia miałem z przed dwóch tygodni, więc podjechałem, żeby wstawić aktualne i dobrze zrobiłem. Od poprzedniego stanu wiele się zmieniło. Na pierwszy rzut okiem zewnętrznie (wejścia) nic nowego, ale dalej, ktoś (raczej wiatr nie zdmuchnął desek) wyrzucił parę desek na nasyp kolejowy. Spowodowało to spore przerwy na pomoście grożące nieuchronnym wypadkiem. Teraz w takim stanie należałoby poważniej taką kładkę zabezpieczyć. Robiąc zdjęcia na kładce natchnąłem się na patrol Straży Miejskiej i było to dla mnie kłopotliwe spotkanie (niedawno nie wierzyłem, że SM jeszcze pracuje na Ochocie) a tutaj dałem się złapać na nieuprawnionym przebywaniu w niedozwolonym miejscu, (choć żadnej tabliczki i zakazu tam nie uświadczy). Zapytali się, co ja tutaj robię i kim jestem oraz ile taki bałagan z kładką trwa i zajęli się zabezpieczaniem wejścia taśmą biało –czerwoną z napisami Straż Miejska. Gdy powątpiewałem w skuteczność i moc taśmy odpowiedzieli, że taki otrzymali rozkaz i wiele więcej nie mogą. Mam nadzieję, że wydział Infrastruktury będzie mógł więcej, gdyż nie liczę na to, że Straż Miejska przywiezie stróżówkę i będzie czynić wartę honorową (24h) przy tak ważnym obiekcie dla Ochoty. Jak nie ma pomysłu, co dalej- służę pomocą.

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl