20°C pochmurno z przejaśnieniami

Kładka na Sąchockiej flaszkami stoi

Niedawno wybrałem się na zapomniane miejsce przez niektórych działaczy społecznych, którzy zrobili sobie darmową reklamę przy kładce w okolicy Sąchockiej. Była telewizja, była zbiórka podpisów, były dźwięczne hasła na prędko wypisywanymi flamastrami karteczkami i ewent. się skończył i zaległa złowroga cisza. No cóż zima była i może teraz, po świętach i jak nastaną ciepłe dni i przez to ludzie na skróty będą częściej przechodzić i stanie się nie daj Boże wypadek to wtedy ożyją specjaliści od marketingu politycznego. Przypomną sobie o tym zgniłym problemie -lata niezauważalnym. •Ktoś może mi zarzucić, że sam rozpocząłem wcześniej kampanię pisząc donosy na stan kładki i przejść między Ochotą i Włochami w Informatorze Ochoty i Włoch a gdy było trzeba nie uczestniczyłem w spektaklu (happeningu) przed telewizją. To nie znaczy, że całkowicie jest mi obojętny problem zamkniętej kładki. Dowodem mogą być zdjęcia z różnych terminów z okolicy kładki. Właśnie ostatnio będąc zauważyłem wyraźne ślady przechodzenia po bezpośrednim torowisku i zaraz obok jak w temacie uwzględniłem dziwną metodę gaszenia pożaru przy pomocy butelek i puszek po piwie. Czyżby była to metoda specyficzna dla tej okolicy? Czy może wykop kolejowy stał się dawno obiecywanym Miejscem Aktywności Lokalnej zamiast na obiecywanym bazarku przy Mołdawskiej?

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl