Reklama

Ekogamonie nas nie wystraszą

12/12/2018 19:15

Całe życie łapie ryby po to, aby je jeść. Aby je łowić poświęcam dużo czasu, aby w jeziorze, w którym je łowie była czysta woda, regularnie donoszę na wszystkich kłusowników, dorzucam się do akcji zarybiania i płace składki na PZW, który też robi wiele ( acz mógłby robić więcej) na rzecz czystości wód. Niestety nie mam czasu, aby pojechać na moje ukochane Mazury, aby przed świętami złowić trzy wymiarowe karpie.

Czytam codziennie jak to pod naporem różnej maści aktywistów i ekoterorystów sklepy wycofują się ze sprzedaży świeżych karpi. O rezygnację ze sprzedaży żywych karpi od lat apeluje Klub Gaja, a kampanię "Jeszcze żywy KARP" wspierają różni aktorzy i celebryci.

Reklama

"Sprzedaż żywych karpi to peerelowski i przestarzały zwyczaj, który powoduje ogromne cierpienie tych zwierząt. Zmiana społeczna to długofalowy proces. [...] To my konsumenci możemy zmienić los karpi, które traktowane są jak przedmioty, przerzucane z pojemnika do pojemnika, kaleczone i sprzedawane w plastikowych reklamówkach pozbawionych wody. Im więcej klientów napisze listy do sklepów z apelem o wycofanie sprzedaży żywych karpi, tym szybciej sklepy podejmą taką decyzję" - piszą o swojej akcji przyjaciele zwierząt, którzy pewnie uważają, że na wigilię mam zajadać kiełki z kaszką manną popijając melisę na uspokojenie.

Wszak sprzedaż żywego karpia obecnie jest uwarunkowana różnymi mądrymi i głupimi przepisami. Po zapoznaniu się z nimi nie trudno stwierdzić, że ryby transportowane i sprzedawane w takich warunkach nie cierpią. Tak więc, to, o czym piszą aktywiści na rzecz zjadania kiełków jest od czapy.

Reklama

Grzebiąc w komentarzach pod tego tupu newsami ( są zdecydowanie niemiłosierne dla ekogamoni) znalazłem taki o to:

Juras

11.12.2018, 20:29

A te gwiazdy zajadają łososiem pewnie? Bo one są humanitarnie hodowane? Szkoda słów! Ten świat schodzi na psy, karpia nie można, grzybów niedługo zakaża zbierać, bo niszczy się ściółka, ludzie, co z tym światem się dzieje...

Pragnę pocieszyć pana Jurasa i innych normalnych ludzi. Podczas sprzedaży żywych karpi w Tesco ( brawo razem z Carrefour i Kaufland nie boją się ekogamoni) ustawiła się kolejka, w której trzeba było stać ponad 3 godziny. Jak za komuny.

Reklama

Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu kupię żywego karpia w Hali Banacha lub na Zieleniaku, bo nasi kupcy są normalni i gdzieś mają zwolenników zjadania kiełków.

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-12-13 06:48:10

    Panie redaktorze , Pan z rodziną mieszka na Żoliborzu, dlaczego pisze Pan że Zieleniak to u nas ? Odkąd pamiętam cały czas próbuje Pan zasugerować mieszkańcom Ochoty że jest Pan z Ochoty.Dlaczego tak jest ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-12-13 10:04:19

    Jak można to skomentować? Po takim artykule przestaję być obserwatorem, fanem i klientem....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-13 10:50:08

    Ten artykuł to wstyd, widać niektórzy tęsknią za komuną i muszą sobie postać w kolejce 3h żeby poczuć znów czasy młodości. Szkoda, że portal tak dzieli ludzi. Aż przykro to czytać :(

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo iOchota.pl




Reklama